Menu & Search
Jak bezpiecznie aplikować brokat na oczy?

Jak bezpiecznie aplikować brokat na oczy?

Brokat na oczy - dla niektórych konieczny element makijażu sylwestrowego (i nie tylko!). Jak sprawić, by prezentował się pięknie i był dla nas bezpieczny?


Brokat na oczy – dla niektórych konieczny element makijażu sylwestrowego (i nie tylko!). Jak sprawić, by prezentował się pięknie i był dla nas bezpieczny?

Nie, nie miałam poruszać tego tematu, bo sama brokatu nie używam, a i terminarz miałam napięty, ale skoro bezpieczeństwo przede wszystkim, postanowiłam jednak coś w tej kwestii napisać. Bo widzicie, nie wystarczy nałożyć pierwszego lepszego brokatu, który znajdziecie, na powieki i cieszyć się, że wszystko się ładnie błyszczy.

Nie każdy brokat się nadaje!

Brokat nakładamy najczęściej na powieki lub usta. O tyle, o ile usta wszystko przyjmą, to z powiekami nie jest już tak prosto. Przecież oczy to jeden z najdelikatniejszych narządów. Powinniśmy je chronić i minimalizować ryzyko urazów, tymczasem po wpisaniu frazy „brokat na powieki” w google, wyskoczą wam radosne propozycje zakupienia go za kilka złotych w papierniczym lub u „pani od paznokci”, jak zostało powiedziane w jednej z telewizji śniadaniowych przez (o zgrozo!) makijażowy autorytet.

Brokat to drobinki, obecnie produkowane najczęściej z plastiku, aluminium, tlenku tytanu (IV), tlenku żelaza albo tlenku bizmutylu. Ważne, by były kolorowe i ładnie odbijały światło. Mogą być mniejsze lub większe i właśnie te większe są największym problemem dla naszych oczu.

Fot. Amanda G

Gdy wpadnie do oka…

Oczy mają mechanizmy chroniące je przed nieproszonymi gośćmi. Gdy coś nam wpadnie do oka zazwyczaj od razu mrugamy i płaczemy – to właśnie ma pomóc nam pozbyć się tego, co przez przypadek znalazło się w oku. Dyskomfort jest jednak często tak duży, że zaczynamy oko pocierać i w tym momencie możemy sprawę tylko pogorszyć.

Wróćmy do brokatu. Mówiłam, że to drobinki? I jak każde inne drobinki mogą drażnić oczy. Pomijam samo nieprzyjemne uczucie towarzyszące posiadaniu ciała obcego w oku. Konsekwencje, jakie mogą wystąpić później – tego powinniśmy się obawiać. Począwszy od podrażnień, poprzez zaczerwienienia, zapalenia spojówek i poważniejsze uszkodzenia, chociażby rogówki. Po co samemu sobie fundować taki los?


→ Zobacz też: Plany na sylwestra last minute


Brokat na oczy tylko do oczu

Na rynku pojawiło się już dużo bezpiecznych w aplikacji i odpowiednio przebadanych brokatów, które możemy nałożyć bez strachu na powieki. Fakt, kosztują czasami więcej niż specyfiki na paznokcie lub szkolne brokaty ze sklepów papierniczych, ale nie zrobimy sobie nimi krzywdy i będziemy mogli błyszczeć w tę wyjątkową noc najjaśniej ze wszystkich :)

 

Wybierajcie brokaty, które wyraźnie sugerują, że można używać ich do makijażu oczu i są na pewno drobno zmielone (np. Kryolan brokat 25/200 lub Donegal brokat do rzęs). W tej roli sprawdzą się także sypkie pigmenty do powiek – często posiadają dodatkowe efekty po aplikacji, takie jak metallic albo duochrome (np. Inglot AMC shadow) i również będą wyglądały olśniewająco i nie trzeba używać do nich specjalnych klejów. A jeśli już korzystacie z brokatów, nie przyklejajcie ich byle czym – zainwestujcie w specjalne żele do tego przeznaczone (jak chociażby Kryolan Multi gel clear albo Too Faced Shadow insurance glitter glue). Przykładowe oferty z cenami widzicie powyżej.

Błyszczcie jasno!

Mam nadzieję, że jeśli któraś z was planowała uwzględnić brokat w swoim sylwestrowym (a może karnawałowym?) makijażu, a produkt zakupiła nie tam, gdzie trzeba i przeznaczony nie do tego, do czego chciała, szybko jeszcze zweryfikuje swoje plany i zaopatrzy się w bezpieczne świecidła. Życzę wam zdrowej zabawy sylwestrowej i szczęśliwego Nowego Roku! A jeśli macie swoje ulubione brokaty do oczu lub produkty do jego nakładania, dajcie znać w komentarzach – na pewno innym się ta wiedza przyda.


Wpis zawiera linki afiliacyjne.

0 Comments
Leave a Comment