Brak planów na sylwestra to nic złego

PRZECZYTAJ TEŻ POMYSŁY NA SPĘDZENIE SYLWESTRA 2016/2017


Jeśli kalendarze i telefony wyrzuciły wam dziś rano powiadomienie, że to już jutro, a u was wciąż brak planów na sylwestra, to znak, że coś się dzieje. Ale nic złego, zapewniam was, ot po prostu spędzicie ten dzień w nieco inny sposób niż wasi znajomi, którzy obnoszą się z tym, gdzie pójdą i z kim pójdą. Nawet nie zwracasz uwagi, że takich postów na Facebooku przeczytałeś tylko kilka, a znajomych masz kilkaset – coś w tym jest, prawda?

Przede wszystkim, brak planów na sylwestra to nic złego. Nie każdy musi iść na bal, koncert albo jeszcze inne wydarzenie kulturalno-rozrywkowe, by dobrze się bawić i spędzić dzień tak, jak chce, a nie tak jak jakaś dziwna tradycja nakazuje. Sama w tym roku nie mam żadnych planów, więc zaplanowałam sobie wieczór w wyjątkowy sposób i wam radzę zrobić to samo – szkoda się dołować już na początku roku.

Przede wszystkim, nigdy nie wiadomo, czy w ostatniej chwili nie zadzwoni ktoś znajomy z propozycją wpadnięcia do niego na domówkę. Domówki są dobre, naprawdę. Ale jeśli nie zadzwoni, wcale nie musicie się tym przejmować. Posiedzicie w domu, nadrobicie książkowe zaległości, zagrzejecie kapcie i w końcu dopalicie do końca świeczkę zapachową z Ikei, którą kupiliście sto lat temu i do tej pory nie udało wam się jej w ogóle zapalić. Aromaterapia rządzi.

warm-559113_1280

W każdym razie, spędzenie sylwestra w domu i oglądanie filmów jest spoko – nie zawsze musisz mieć na to czas, a ten dzień jest często wolny od pracy, zawsze wolny od szkoły, a przynajmniej wieczór jest wolny na sto procent i nie widzę przeciwwskazań. Na zachętę mogę wam powiedzieć, jak będzie wyglądał mój sylwester.

Otóż planujemy z rodzicami włączyć projektor, obejrzeć „Wywiad ze Słońcem Narodu” (ten zakazany film, przez który Korea Północna napadła wirtualnie na Stany Zjednoczone), ja zrobię kilka stron w „Zniszcz ten dziennik”, nagram kilka filmów na kanał, może zrobię jakiegoś super sylwestrowego livestreama, a na koniec obejrzę największy pokaz fajerwerków, jaki widział świat, bo tyle domów, ile jest u mnie we wsi, puszcza fajerwerki o północy.

Dlatego głowa do góry! Napiszcie swoje plany w komentarzach i bawcie się dobrze! :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.