Dlaczego masz bana?

Idąc za ciosem po wczorajszym wpisie postanowiłam stworzyć (idąc nieco śladami Hani.es, którą pozdrawiam i serdecznie polecam) uniwersalny poradnik dla osób zbanowanych, które, mam nadzieję, znajdą tu ukojenie po tym, jak dowiedzą się, co zrobili nie tak, że nie mają już możliwości komentowania moich wpisów (i filmów, bo ten przewodnik dotyczy także YouTube’a). Także… za co można dostać bana?

Za głupotę

Przejawianą na wielu polach. Przy braku umiejętności mądrego dyskutowania, przy wygłaszaniu szkodliwych poglądów, przy wygłaszaniu poglądów niezgodnych z prawem, za uważanie, że dzieci trzeba bić, geje do piachu, brak tolerancji i tym podobne stwierdzenia. U mnie ma być miło i kolorowo.

Za obrażanie kogokolwiek

Obojętne, czy podniesiecie rękę na mnie, czy na moich widzów, czytelników, innych blogerów, osoby publiczne, matki, żony i kochanki, dostaniecie soczystego bana. Wyzywanie ludzi to oznaka słabości, zazdrości i wielu innych parszywych cech, pomijając przy tym brak kultury i dobrego wychowania. Poza tym, u mnie ma być miło i kolorowo.

Za określone komentarze

Na przykład „jesteś gruba”, „wyglądasz jak waleń (hipopotam/słoń/nosorożec…)”, „schudnij”. Nie mam wymiarów modelki (i chwała za to!), ale sama wiem, co mam robić ze swoim wyglądem i uwierzcie na słowo, że robię. Tylko nie zamierzam uskuteczniać dwutygodniowych cudów, więc taki jednorazowy przechodzień na pewno efektów nie zauważy, zwłaszcza, że nie zamierza nawet porównać mojego wyglądu sprzed na przykład miesiąca. No i nudzi mnie już odpowiadanie wszystkim, ewentualnie usuwanie tych komentarzy, więc liczę, że kogoś przestrzegę. Oczywiście dlatego, że u mnie ma być miło i kolorowo.

Za skrajny fanatyzm

Mieści się to w sumie w określeniu „szkodliwe poglądy”, ale zasługuje na osobny punkt. Fanatycy to idioci. Z różnych względów idioci, ale należy z tym walczyć. Jeśli ktoś ma klapki na oczach i uważa jego poglądy za jedyne słuszne, a ponad to próbuje dyskredytować każdego (patrz fanatyczni obrońcy praw zwierząt i określanie każdego mianem sadysty, bo oni znają się lepiej), to lepiej niech nie próbuje tych poglądów wyrażać tutaj. A ty z nimi nie dyskutuj, bo oni nie potrafią mądrze dyskutować. No i wiecie co? U mnie ma być miło i kolorowo.

Za reklamę swojego blogaska/strony

Tak, tego też nie toleruję. Są inne sposoby na zaproszenie do siebie czytelników niż pseudonim komentującego opatrzony pięknym, świecącym adresem bloga, który swoją drogą jest dłuższy niż południk „0”. Disqs, który tu rządzi pozwala na wpisanie witryny w swój profil, dzięki czemu żaden zainteresowany patrząc na wasze IMIĘ nie przegapi faktu, że wy też coś tam skrobiecie w sieci. Mądry komentarz to najlepsza autoreklama i tego się trzymajmy, żeby u mnie było miło i kolorowo.

Za zarzucanie mi braku wolności słowa

Jak to się parę razy zdarzyło. I dlatego ma się więcej nie zdarzać. Mój blog, moje podwórko, mam prawo spotykać tu ludzi życzliwych. Jak tłumaczyłam we wczorajszym wpisie, za żadne poglądy nie uśmiercam, jeśli są mądrze argumentowane, a osoba, która je wygłasza ma olej w głowie i są to jej własne przemyślenia, a nie to, co ktoś im powiedział, a oni bezmyślnie przyjęli jako własne. Chcę się tu dobrze czuć, więc u mnie ma być miło i kolorowo.


 

Miło i kolorowo to dwa najważniejsze słowa, jakie mają określać nastroje panujące w komentarzach. Jeśli jesteś hejterem, debilem, fanatykiem albo nietolerancyjnym dupkiem, spadaj wypisywać swoje głupoty gdzie indziej. Jest mnóstwo miejsc, które się do tego nadają lepiej niż blogodynkowy blog, więc dla ciebie serdeczny środkowy palec i tam są drzwi. A pozostałe słoneczka serdecznie pozdrawiam, buzi i lofczi – jesteście kochani!

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Bedzionek

    I kolejny świetnie napisany post w Twoim wykonaniu. Szczerze mówiąc słowa „U mnie jest miło i kolorowo” bardzo mnie rozbawił, ale nie patrząc czytając twojego bloga czy też oglądając streamy bądź materiały na YT nie można zaprzeczyć. Nigdy nie zdarzyło mi się dostać bana, bo wolę utrzymywać z ludźmi dobry kontakt. Nie podoba mi się coś – Nie oglądam, wyłączam cokolwiek tylko nie obrażam. Nie wiem nawet po co ludzie obrażają innych, skoro i tak to go raczej nie ruszy (ludzie teraz są do tego przyzwyczajeni). Moim zdaniem hejty są bez sensu, a u Ciebie ZAWSZE JEST MIŁO I KOLOROWO :3 Trzymaj się. Czekam na kolejne wpisy. I może tym razem również dostanę od Ciebie odpowiedź :)

  • OrzechMC

    Hejty mocno! Pls no bannerino ;)
    Fajny artykuł, polecam każdemu, 2/10, czytała Krystyna Czubówna!