Dlaczego NIE podobała mi się impreza ESK Wrocław 2016?

W miniony piątek wieczorem, na stadionie we Wrocławiu, odbywał się koncert Andrea Bocelliego. Osobiście na nim nie byłam, byli moi rodzice, ale postanowiłam wypowiedzieć się na ten temat, bo polityka miasta w tej sprawie wręcz przytłoczyła mnie swoją głupotą.

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Widzicie reklamę koncertu – „Andrea Bocelli we Wrocławiu”. Oczka wam się świecą z zachwytu, dawno nie byliście na żadnym koncercie, chcecie zobaczyć słynnego tenora w akcji, bo płyty znacie na pamięć, więc nawet się nie zastanawiacie, tylko od razu kupujecie bilety (co prawda rodzice mieli nie iść w ogóle, ale namówili ich znajomi, którzy od razu kupili bilety i było po krzyku). Wyczekujecie wydarzenia z zapartym tchem, a gdy już w końcu nadchodzi TEN dzień przeżywacie największe rozczarowanie swojego życia.

Na scenę z półgodzinnym opóźnieniem wychodzi wcale nie Andrea Bocelli tylko prowadzący audycji na żywo TVP2. Zapowiada wcale nie tenora, ale między innymi Anię Wyszkoni w duecie z fałszującym chłopcem, dziewięciu kuratorów, każdy z przemówieniem i nawet nie macie szansy dotrwać do końca koncertu, kiedy w końcu na scenie pojawia się Bocelli i śpiewa 3 (słownie: TRZY) arie. Tak, rodzice wyszli. Wyszli, bo było piekielnie zimno, padał deszcz, a koncert nie był tym, co organizatorzy obiecali.

Sprawdzałam bilety, zapowiedzi w mediach. Wszędzie było napisane „Andrea Bocelli wystąpi na Stadionie Miejskim”. Nie „Andrea Bocelli i przyjaciele w postaci XYZ”, tylko ANDREA BOCELLI. Dopiero na miejscu okazało się, czym miała być ta cała impreza, więc jestem zniesmaczona nie tym, że było jak było, ale tym, że informowano ludzi w niewystarczający sposób i na pewno sporo z nich zrobiono w balona. Rozumiem, że całość mogła się podobać – walorów artystycznych nie oceniam, bo nie słyszałam, ale tak daleko idące robienie w balona jest wysoce niestosowne dla przyszłej Europejskiej Stolicy Kultury.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Yunau

    To je Polska, to kraj oszustów

  • Ania

    Przecież Andrea Bocelli występował aż do północy, a nawet trochę dłużej. Widziałam, że ludzie wychodzili po kilku utworach – ich strata. Wiem, bo byłam z mamą. Całość była super, przecież wiadomo, że to była zapowiedź ESK 2016. Najlepiej „nie znam się to się wypowiem” :P

    • Wiadomo było, ale jak widać nie wszystkim. Zapowiedź zapowiedzią, ale jeśli wszędzie raczą pisać „Andrea Bocelli na stadionie”, zamiast powiedzieć konkretnie, jaki będzie program koncertu, to robi się nieuczciwa sprawa. Nie celowo, rzecz jasna. Po prostu ktoś wśród organizatorów ma spore problemy z myśleniem ;)
      Uwierz, że gdy się nie znam, się nie wypowiadam.