Dlaczego nie poleciłam blogów w Blog Day

Pomijając fakt oczywisty i chęć pisania tylko jednego wpisu dziennie oraz to, że obecnie przebywam w Szwecji, mam jeszcze jeden bardzo ważny powód, dla którego nie pojawił się tu wczoraj wpis z listą pięciu polecanych przeze mnie blogów z okazji Blog Day 2014.

Jakiś czas temu dołączyłam do facebookowej grupy blogerów, w którym można poprosić o radę, udzielić pomocy, o coś zapytać, ale przede wszystkim można podrzucić innym wpis ze swojego bloga, który chcemy polecić innym i wysłać go do szerzej publiczności, bo jesteśmy z niego tak bardzo dumni. Sama od czasu do czasu wstawiam tam swoje posty i wiem, że niektórzy uznali je za wartościowe.

Niestety, nie jest tak kolorowo. Nie każdy post, który tam przeczytamy jest wartościowy, nie każdy jest ciekawy, nie każdy jest błyskotliwy, a perełki pojawiają się naprawdę niepokojąco rzadko. Przeważają posty „kom za kom„, o których pisałam tu jakiś czas temu (właściwie mówiłam, ale co tam). Często zaglądam na blogi, ale na większość z nich niestety rzadko wracam lub nie wracam w ogóle.

Pozwalam stworzyć listę polecanych blogów w komentarzach pod tym postem. Proszę tylko, żebyście wzięli sobie do serca słowa „profesjonalne podejście do blogowania” – takich bowiem autorów szukam.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.