Dlaczego warto kupować albumy na prezent?

Ponieważ idą Święta, a bez prezentów Świąt sobie nikt nie wyobraża i sklepy prześcigają się w kolejnych propozycjach, postanowiłam rozejrzeć się za prezentami dla bliskich. Gdy byłam w księgarni, moją uwagę zwrócił album „1001 idei, które zmieniły myślenie ludzkości” wydawnictwa Elipsa. Wtedy już postanowiłam, że muszę go mieć i odłożyłam zakup na lepsze czasy, gdy budżet będzie podreperowany i okoliczności sprzyjające (tak, przeszło mi przez myśl, by napisać list do świętego Mikołaja).

DSC_0092

DSC_0103

Krótko później okazało się, że w serii „1001” jest jeszcze kilka innych fascynujących książek i wtedy mój portfel zdezerterował (szukam go do dziś, tak się skubaniec schował). A potem otrzymałam paczkę z wydawnictwa Publicat, która spełniła moje wszystkie marzenia i okazało się, że Święty Mikołaj jednak istnieje.

Każdy z nas czymś się interesuje – jedni muzyką, inni filmem, kolejni literaturą, architekturą, a jeszcze inni śledzą nowinki motoryzacyjne. A niektórzy są po prostu humanistami pełną gębą i interesują się wszystkim po kolei. I właśnie tym wszystkim ludziom, podobnie jak mnie, oczy świecą się na widok podobnych publikacji, tylko, że ich portfele nagle znikają i za nic nie chcą się odnaleźć.

DSC_0091

DSC_0105

Mam takie wrażenie, że jeśli mamy wydać pieniądze na książki, to na takie, które przeczytamy, pożyczymy innym, wrócą do nas, znowu przeczytamy, a potem ewentualnie oddamy do biblioteki, by tam dożyły sędziwych lat. Kupujemy powieści, bo tańsze, bo zapewniają nam rozrywkę. A albumy? Choćby nie wiem jak pięknie wydane i jak bardzo chcielibyśmy je mieć, zawsze odzywa się cichutki głosik rozsądku mówiący nam „a co jeśli jednak odłożymy na półkę i nigdy nie przeczytamy?”. Chociaż serce nam podpowiada, że to przecież niemożliwe i nie ma w ogóle takiej opcji, to mózg poddaje to wszystko w wątpliwość.

DSC_0088

DSC_0108

Pomijam fakt, że jeśli chodzi o albumy, o których piszę w tym momencie, obawy są zupełnie bezpodstawne, bo jak można nigdy nie przeczytać tak pięknie wydanych książek? Chociażby po to, by zobaczyć cudowne ilustracje, jakimi zostały opatrzone albo znaleźć w nich inspirację na postanowienia noworoczne (czymże jest początek kolejnego, wspaniałego roku bez wyzwań literackich lub filmowych?). Albumy to po prostu cholernie dobry pomysł na prezent.

Jeśli chcesz poświęcić trochę gotówki na prezent dla kogoś wyjątkowego (albumy „1001” kosztują 79 zł na stronie Wydawnictwa i 99 zł stacjonarnie), dowiedz się, czym ten ktoś się interesuje, a potem znajdź odpowiedni album! Nie dość, że sprezentujesz coś wyjątkowego, to jeszcze uwolnisz delikwenta od przykrych wyrzutów sumienia i rozważań pod tytułem „kupić, czy nie kupić – oto jest pytanie).

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Zastanawiały mnie te albumy. Już jakiś czas temu zwróciłam na nie uwagę, ale zastanawiałam się czy warto. Widzę, że tak, więc może kiedyś sięgnę do tych zbiorów. Mnie to literatura, muzyka i film by interesowały :) Zobaczymy jak będzie.
    A przy okazji witam ponownie – dawno mnie tu nie było :)