Dlaczego nie zginęłabym w horrorze?

Kiedyś uwielbiałam horrory, dziś oglądam ich już zdecydowanie mniej. Dlaczego? Przypomniał mi o tym Rings. Bohaterowie filmów z tego gatunku są po prostu mało inteligentni, a ja na pewno przeżyłabym w horrorze.


→ Zobacz także: Siedem dni. Rings [RECENZJA]


Sprawdzają dziwne rzeczy

Gdy coś się dzieje, od razu muszą to sprawdzić. Choćby nie wiadomo jak mocno byli przerażeni, nie ma siły, która odciągnie ich od pomysłu zejścia na dół i zerknięcia, co tak stuka i łomocze. Ja nie sprawdzam takich rzeczy. Ja pozwalam im się dziać, a sama odwracam się na pięcie i uciekam gdzie pieprz rośnie. Niech inni się tym martwią, jeśli mają pod sufitem na tyle nierówno, że ich to interesuje. Mnie nie.

Rozdzielają się

Po tylu obejrzanych horrorach jestem w stanie z dokładnością do sekundy przewidzieć moment, w którym padnie słynne zdanie „rozdzielmy się”. Ja wiem, że czasami tak jest szybciej, ale sytuacja zagrożenia życia to nie jest dobry moment na bieganie samemu po świecie i zgrywanie bohatera. Lepiej wolniej, a razem, sprawdzić każde miejsce (jeśli już musimy je sprawdzać, patrz: punkt 1). Nigdy bym się nie rozdzieliła, nie ma takiej opcji.

Uciekają prostą drogą

Zwłaszcza wtedy, gdy goni ich samochód. Wtedy to mało tego, że prostą drogą, to jeszcze utwardzoną, a najczęściej asfaltową. Jaki jest sens uciekania na piechotę przed autem po prostej drodze? Ludzie, to trzeba uciekać między domy, w wąskie uliczki, ewentualnie do jakiegoś lasu (tylko tam te wszystkie ciamajdy zamiast biec, raczą potknąć się o najbliższą gałąź, a potem zamiast w te pędy się podnieść i lecieć dalej, to zostają na ziemi i patrzą, jak zbliża się do nich oprawca).

Dotykają, czytają, oglądają

Czyli robią zawsze na przekór tym złym i niedobrym siłom nadprzyrodzonym. A nie będziesz mi mówić jak mam żyć – tak sobie w myślach powtarzają. Zawsze muszą znaleźć książkę, w której będzie napisane „nie czytaj”. Ewentualnie jakąś kasetę wideo z etykietą „nie oglądaj”. Albo jakiś inny artefakt, którego nie należy dotykać i ogólnie powinno się trzymać od niego z daleka. Co robią bohaterowie horrorów? No dokładnie to, czego im nie wolno. A potem się dziwią, że jakaś laska ze studni chce ich zabić. Sami tego chcieli. Uczcie się ode mnie – jak wam mówią żeby nie dotykać, to NIE DOTYKAĆ.

Chowają się w miejscach bez wyjścia

A żeby być dokładniej, wbiegają do pomieszczenia, w którym są tylko jedne drzwi (te, którymi właśnie wbiegli) i dobiegają do przeciwległej ściany, a potem odwracają się i wsłuchują w skrzypienie schodów. Schodów, bo dobiegli aż na piąte piętro. I nie, nie byli w tym domu pierwszy raz – okazuje się, że w nim mieszkają albo bywają pięć razy w tygodniu! Ja nie uciekam w takie miejsca. Ja wymykam się okienkiem w piwnicy, w ostateczności wyskakuję z pierwszego piętra. Ze złamaną nogą pod wpływem adrenaliny można uciekać. Lepsza złamana noga niż leżenie martwym na mięciutkim dywanie, prawda?


Jeśli zauważyliście inne, idiotyczne zachowania bohaterów horrorów, dajcie znać. Z chęcią poczytam wasze sposoby na uniknięcie apokalipsy zombie lub innych koszmarnych przeżyć jak z horroru :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.