Gdzie jesteś? Już idę!

Domyślacie się, o czym będę pisać. No dawajcie, nie załamujcie mnie. Przecież to jest tak proste, jak budowa cepa… Albo jak matura z che.. a nie, matura z chemii była trudna.

Dzisiaj po maturze postanowiłam się odprężyć i zrelaksować, więc zadzwoniłam do przyjaciela i umówiłam się z nim na obiad (hola, narzeczony też poszedł, żeby nie było ;D). W każdym razie nadszedł w pewnym momencie ten czas, w którym należy napisać SMS, że jesteśmy blisko i może już wychodzić z domu. Zaparkowaliśmy pięknie autko, wychodzimy z parkingu, stajemy przy naszym tradycyjnym miejscu spotkań. Wyciągam telefon, dzwonię i wywiązuje się taki dialog:

-No hej, gdzie jesteś?
-Już idę!

Serio? Nie oczekiwałam informacji, co robisz, ale kiedy konkretnie będziesz, w którym miejscu jesteś, za ile minut mogę się ciebie spodziewać.

Podobną sytuację miałam również wczoraj na Instagramie. Zdarzyło się, że w celach profilaktycznych o godzinie wczesnoporannej musiałam iść do lekarza, więc wrzuciłam #selfie z samochodu, dopisałam dziarsko, że jadę do lekarza i zapomniałam o całej sprawie. Godzinę później widzę komentarz „A co się stało?” Zadałam tej osobie pytanie, czy musi się coś stać, by iść do lekarza. No, bo kto by wstawiał focie na Insta, jadąc w ciężkim stanie, agonalnym wręcz, do lekarza?

Takich dziwnych sytuacji komunikacyjnych jest wbrew pozorom całkiem sporo. Kiedyś nawet zapisywałam takie rzeczy, lecz dzienniczek wzięło w łeb. Macie jakieś inne kwiatki w stylu tych powyżej?


Słuchajcie! Jest moc! Na moim kanale YouTube od jakiegoś czasu zaczynają się pojawiać tak zwane Daily Vlogi. Nie są o niczym konkretnym, ich formuła różni się od serii „Blogodynka na dziś”, w związku z czym nie będą się pojawiały tu na blogu, ale mam czasem coś do powiedzenia, gdy jem śniadanie albo gdzieś jadę, więc fajnie byłoby, jeśli byście oglądali :D Czasem tematy poruszane będę rozwijała na blogu, czasem we vlogu.. się zobaczy.

No i tradycyjnie zapraszam na facebooka i twittera :)

Miniatura: Flickr, Martin Cathrae, CC

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.