Jak bardzo niepotrzebne są wakacyjne rozkłady jazdy

Mamy od jakiegoś czasu wakacje. Brawa dla mnie za spostrzegawczosć, naprawdę. Razem ze słoneczkiem, wolnym od szkoły i upałami przybyły do miast również wakacyjne rozkłady jazdy. A może to tylko do mojego kochanego Wrocławia przybyły? W każdym razie ja uważam je za głupotę przeogromną.

Wrocław jest miastem studentów, to prawda. Uczy się u nas od groma młodych ludzi, mamy dobre uczelnie, duże kampusy, oprócz tego mamy też swoich uczniów podstawówek, gimnazjum i szkół średnich oraz zawodowych, którzy przez dwa letnie miesiące wolą wypoczywać poza miastem niż w mieście. I gdyby mieszkali tu tylko uczniowie i studenci, wakacyjne rozkłady byłyby całkiem rozsądne. Problem pojawia się wtedy, gdy zaczynamy myśleć o tych, którzy nigdzie nie jadą, szkołę mają za sobą i ciężko na codzień pracują.

Dziwię się, że wrocławskie MPK nie widzi potrzeb ludzi, którzy dojeżdżają do pracy. Na komunikację w moim mieście raczej nie narzekam, nie jest jakoś rewelacyjnie, ale nie jest wcale gorzej niż w innych miastach. Nigdy jeszcze żaden pojazd się nie spóźnił (a podobno to norma…), czasem bywają zatłoczone, ale to się zdarza wszędzie. Współczuję tylko tym, którzy ze swojego miejsca zamieszkania mają jeden tramwaj, który odjedzie w wakacje 10 minut wcześniej, następny byłby dużo za późno, a na dodatek muszą się przesiąść w kolejny pojazd, który akurat odjedzie wcześniej.

Wakacyjny rozkład jady to horror dla tych, którzy muszą i się spieszą. Dlaczego, Wrocławiu, nam to robisz? :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Foka

    U mnie w Legnicy nawet nie ma tramwajów, a wakacyjny rozkład jazdy jest prawie identyczny jak podczas roku szkolnego ;-;

  • Bishamon

    Widać że jeździsz innymi tramwajami/autobusami niż ja :) Ja to się dziwie jak mój autobus się nie spóźni (Jeżdżę autobusami 146 i 145). Raz musiałem czekać 40 minut, bo trzy autobusy pod rząd nie przyjechały. Ale ja też nie narzekam na Wrocławskie MPK, przez spóźniające się autobusy w roku szkolnym zdarza mi się nie być na pierwszej lekcji :)

  • Paulina Zawrotniak

    U minie wszystko spoko z wakacyjnymi rozkładami jazdy tylko w niedziele i święta jest słabo.

  • Daniel

    W Warszawie nie jest najgorzej. Moje 174 jeździ rzadziej tylko w dni robocze rano (zamiast co 7 minut to co 10), a to nie jest jakoś szczególnie rozchwytywana linia, bo ma większość trasy wzdłuż metra i ludzie spomiędzy stacji, by do nich dojechać :P