Jak dojść do siebie po chorobie

Z tego, co zauważyłam, mamy teraz okres dość obfitych zachorowań (wcale nie mówię tu o sobie, bo wcale nie przeleżałam ostatnich kilku dni w łóżku z grypą żołądkową). Obojętne, czy to przeziębienie, czy coś poważniejszego, jeśli czujemy się fatalnie, chcemy dojść do siebie jak najszybciej. I tu z pomocą przychodzę ja, doświadczona w chorowaniu i zdrowieniu, z całym arsenałem rad, które mogą pomóc, a na pewno nie zaszkodzą.

Po pierwsze, jeśli już zachorujecie, jak najszybciej wybierzcie się do lekarza. Choć trochę upierdliwe jest latanie z byle katarkiem do specjalisty, groźnie może się zrobić, gdy katarek przekształci się w wysoką gorączkę. Nawet jeśli totalnie nam się nie chce i jesteśmy przybici swoim złym samopoczuciem, warto ruszyć cztery litery. Czasami pewne specyfiki, które nam do głowy nie wpadną, mogą przynieść natychmiastową ulgę. No, dajmy im z godzinę na zadziałanie.

Jeśli gorączkujesz, dużo pij. Jeśli wymiotujesz albo masz biegunkę, pij jeszcze więcej. W chorobie często się odwadniamy, co powoduje samopoczucie jeszcze gorsze (tak, może być czasami gorzej). Zakochaj się w gorzkiej herbacie i domowych sokach owocowych na ciepło – mi bardzo pomagajączarne jagody lub maliny. Może nie wszystkie soki są najlepsze w smaku, ale stawiają na nogi, rozgrzewają i zabijają ten paskudny posmak w ustach, czy to od leków, czy pustego żołądka, bo…

Gdy mamy gorączkę, często nie chce nam się również jeść. Tym sposobem przegryzamy tylko trochę suchego chleba, by nie brać leków na czczo, ale nie jemy nic poza tym. Wpadamy przy tym trochę w błędne koło, bo bez jedzenia nie mamy sił. Nawet, gdy przestaniemy gorączkować, dochodzi do sytuacji, w której żołądek mówi wam „jeść!”, ale reszta organizmu odmawia nawet patrzenia na jakiekolwiek pokarmy. Tu polecam małymi kroczkami, jeść coraz więcej i trochę się przymusić. Inaczej jeszcze długo po wyzdrowieniu będzie nam towarzyszyły bóle brzucha, których źródła nie będziecie w stanie zidentyfikować i będziecie ogólnie rzecz biorąc bardzo osłabieni. Niech kolejne porcje będą nawet większe niż normalnie, ale pamiętaj, by były to lekkostrawne przysmaki, z dużą ilością witamin, minerałów i innych ważnych składników.

Na sam koniec poradzę wam jeszcze, by wspomóc się witaminą C lub innymi suplementami zawierającymi witaminy. Przyda się, po takim osłabieniu, by szybciej wrócić do normalnego życia.

PS Przepraszam za przerwę – grypa żołądkowa. Powyższy przepis mówi o tym, jak ja stawiałam się na nogi i może wam też troszeńkę pomóc, ale nie zapomnijcie, że NIC nie zastąpi porady lekarza lub farmaceuty :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Oliwia Markiewicz

    Ja mam to szczęście, że ostatni raz byłam poważniej chora ok. 5 lat temu. Teraz łapie mnie tylko lekki katar, ale sam przechodzi po 2-3 dniach.