Jak reklama wpływa na smak produktów?

Ostatnio remontowałam w domu jeden pokoik, który przerabiałam na studio nagraniowe, więc na kanale była chwilowa i niezamierzona przerwa, ale od początku wiedziałam, że jednym z pierwszych filmów nagranych w nowym miejscu musi być coś wyjątkowego i specjalnego. A ponieważ testy żywności wszelakiej cieszą się waszym zainteresowaniem, postanowiłam spróbować przetestować napoje.

Wybór padł na soki jabłkowe. Razem z Tomkiem postanowiliśmy z zawiązanymi oczami spróbować soków sześciu znanych marek i wystawić im oceny w szkolnej skali od 1 do 6. Efekty tego testu znajdziecie w filmie poniżej, ale nie to jest tak naprawdę tematem tego wpisu. Test zainspirował mnie do tego, by zastanowić się nad tym, jak bardzo reklama i rozpoznawalność danej marki wpływa na nasze postrzeganie jakości i smaku danego produktu. Pisałam kiedyś o tym, że nie lubię „podróbek” popularnych produktów, typu Nutella, czy płatki Chocapic i te jestem w stanie rozpoznać bez problemu i od razu odrzucić wszystkie pozostałe, bo mi nie smakują, ale w przypadku soków jabłkowych wybór nie byłby już tak oczywisty.

Zacznijmy od tego, że tak naprawdę wszystkie smakowały bardzo podobnie. Po prostu jak zwyczajny sok jabłkowy. Z zasłoniętymi oczami mogłam stwierdzić tylko drobne niuanse, jak poziom słodkości, kwaśności i stwierdzić, czy posmak na podniebieniu jest przyjemny, czy nie, ale o rozpoznaniu marki nie było mowy. Powiem więcej – okazało się, że soki, które w normalnych warunkach bardzo mi smakują (chociażby Scooby Doo od Hortexu), z zawiązanymi oczami nie smakują mi już tak bardzo. Skądś się ta rozbieżność musi brać, a nie znajdując lepszego powodu obstawiam, że to właśnie zasługa rozpoznawalności marki.

Zachęcam was bardzo do spróbowania na własnej skórze podobnego eksperymentu. Poproście znajomego, by nadzorował przebieg zabawy i jeśli tylko macie ochotę, podzielcie się spostrzeżeniami. A może już kiedyś próbowaliście czegoś podobnego?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.