Jaki makijaż na studniówkę?

Sezon studniówkowy już się zaczął, tymczasem bywa i tak, że umówiona kosmetyczka lub makijażystka odwołuje z niezależnych przyczyn termin. Co wtedy? Jaki makijaż na studniówkę sobie zrobić?

Sprawdzone kosmetyki

Rzecz pierwsza i najważniejsza – do makijaż na studniówkę wykonajcie kosmetykami, które dobrze znacie, używałyście wcześniej i jesteście w stanie przewidzieć jak wasza skóra na nie zareaguje i jak będą zachowywać się przez całą noc (na przykład pod wpływem potu podczas tańca lub picia i jedzenia). Nie chcemy ani nagłych uczuleń ani spływającego makijażu w połowie imprezy, dlatego jeśli wiesz, że masz jeszcze kilka dni do balu, przetestuj wszystkie produkty już teraz. Kosmetyki, których użyłam do makijażu z filmu, znajdziesz poniżej:

 

Elegancko i niezbyt mocno

Studniówka to mimo wszystko bal szkolny i chociaż jesteście już dorośli, nie przesadzałabym tutaj z wyzywającym makijażem i postawiła na subtelną elegancję. Oczywiście, warto podkreślić oczy i usta mocniej niż zwykle, ale trzeba zrobić to ze smakiem. Jeśli decydujecie się na doklejenie rzęs, niech nie będą bardzo krzykliwe – postawcie na jak najbardziej naturalne modele, z ewentualnymi drobnymi elementami biżuteryjnymi (chociażby drobne cyrkonie). Moją ulubioną i najprostszą propozycją jest po prostu smokey eye w różnych kolorach.

Usta dobierz do sukienki

I do reszty makijażu. Możecie zaszaleć z kolorem, choć z mocniejszych najlepiej sprawdzi się tu klasyczna czerwień. Jeśli podkreślacie oczy bardzo mocno sprawdźcie, czy taki krzykliwy kolor nie będzie przesadą. Na pewno pięknie będziecie wyglądać też w matowych pomadkach nude lub delikatnych błyszczykach w beżach, brzoskwiniach i różach. Tak jak mówiłam wcześniej, ważne jest by zachować umiar i klasę.

Postaw na konturowanie

Podczas studniówki na pewno będziecie mieli robione dużo zdjęć, dlatego nie oszczędzaj na konturowaniu. Zaopatrz się w dobry bronzer i rozświetlacz, a jeśli nie idziesz z makijażem mocno w stronę pin up, zaszalej też z różem na policzkach. Moim ostatnim patentem jest nałożenie odrobiny rozświetlacza na sam czubek nosa – wygląda wtedy uroczo, chociaż oczywiście wszystko zależy od kształtu waszej twarzy i tego, jakie konturowanie wam najbardziej pasuje.

Zainspiruj się!

Jeśli nie macie kompletnie pomysłu na to, jak chciałybyście się pomalować w ten wyjątkowy wieczór, w pierwszej kolejności zajrzyjcie do dzisiejszego filmu i po prostu zainspirujcie się. Postanowiłam pokazać wam mój szybki makijaż last minute, który sprawdził się już zarówno na mojej studniówce, jak i na moim ślubie. Wykorzystuję go prawie zawsze, gdy muszę sama malować się na ważne okazje. Jeśli takiej inspiracji wam za mało, przejrzyjcie Pinterest, chociażby pod hasłem „prom make up tutorial”.

Dajcie znać, jak się bawiłyście na studniówkach lub napiszcie, kiedy was ten bal czeka. Miłej zabawy!

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.