Karmienie piersią – toaletowa stołówka

„When nurture calls” to happening zapoczątkowany w Teksasie, który ma za zadanie uczynić karmienie piersią czynnością normalną i dozwoloną w każdym miejscu, w dowolnym czasie. Częściowo się zgadzam, natury nie przeskoczymy. Częściowo jednak mam ochotę zaprzeć się rękami i nogami. Wcale nie dla tego, że nie lubię dzieci. Dlaczego?

Gdy dziecko płacze i chce jeść, nie będziemy przecież go głodzić. Jeśli matka karmi piersią, niech dziecko nakarmi. Problem polega na tym, że twórcy kampanii chyba sugerują, że jeśli karmić piersią to tylko w toalecie lub na środku centrum handlowego, gdzie faktycznie budzi to sprzeciw. Fakt, nie chciałabym karmić mojego dziecka w publicznej toalecie, często nawet czystej, ale mimo wszystko publicznej i mimo wszystko toalecie.

when-nurture-calls-pro-breastfeeding-ads

Drogie mamy, naprawdę to taki problem poprosić w kawiarni/restauracji o mały azyl na ten czas? Każdy szanujący się menedżer pozwoli wam nakarmić swoje pociechy w godnych warunkach, jednocześnie nie narażając pozostałych gości na widok odsłoniętego cycka. Rozumiem, że to czysta natura, ale niekoniecznie chcę oglądać gołe piersi w miejscach publicznych. Tymbardziej, że większość mam karmiących, które spotykam, nawet nie wpadną na to, że można zasłonić się pierwszą lepszą chustą i swobodnie nakarmić, nie budząc sprzeciwu i większego zainteresowania. A potem, kochane, są pretensje, że ktoś zwrócił uwagę.

Jak wspomniały komentatorki artykułu na ten temat – problemu nie mają, gdy zachowają w tym całym karmieniu zdrowy rozsądek. Tego wam, pozostałe mamy, z całego serca życzę.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Ludziom poprzewracało się w głowach od tej „poprawności politycznej”. Parada gejów i lesbijek na Krakowskim Przedmieściu jest spoko, a matka karmiąca dziecko piersią w ogródku kawiarni przy Krokowskim Przedmieściu wzbudza oburzenie. Dla porównania z tym zdjęciem trzech karmiących matek które jest w artykule:

    • TheHopeakettu

      Kolega namo widzę, że pięknie i ze zrozumieniem komentuje bloga :-)

  • TheHopeakettu

    Moje
    zdanie jest takie, że jeśli jest matka z hm… „dzieckiem” które
    faktycznie wymaga dokarmienia, to wolałbym aby takowa kobieta udała się w
    miejsce do tego przeznaczone. Np w galeriach są pokoje dla matek z
    dziećmi, w macdonalds chyba też w niektórych
    jest taki pokój ew, toaleta dla matki z dzieckiem. Czy jest to
    wstydliwe i obrzydliwe? No nie, gdyż jest to normalna fizjologiczna
    czynność. Natomiast sposób w jaki matka podaje dziecku jedzenie, to co
    innego (chodzi tutaj o pewną ostentacyjność (ja mam pierś patrzcie i podziwiajcie jak moje dziecko je).

    Mi
    troszkę zejdę z tematu przeszkadza natomiast decybele wydobywane przez
    małe dzieci w restauracjach, czy kawiarniach, oraz latanie po całym
    lokalu. Czasami człowiek nie może się skupić na tym co robi (je, pije)
    itp. ..