Kupuj książki za grosze

Blogerzy i youtuberzy są fantastycznym źródłem informacji, jeśli chodzi o nietypowe, ciekawe inicjatywy. Zawsze coś znajdą, zawsze coś wyniuchają. I ja wczoraj wyniuchałam na Snapie Hani.es, że jest strona, którą już dziś mogę ogłosić moim prywatnym rajem. Naprawdę!

Pewnie kojarzycie stronę HumbleBundle, gdzie za dowolnie wybraną przez was kwotę możecie zakupić pakiet gier indie, a gdy zapłacicie określoną kwotę (zwykle bardzo niewielką) lub więcej, system dorzuci wam jedną lub dwie pozycje „ekstra” (są zwykle fajniejsze niż reszta). Mało tego, sami decydujecie, jaka część waszych pieniędzy idzie do Bundle, autorów gry czy na cele charytatywne. Wyobraźcie sobie, że w Polsce działa podobna strona. Z książkami.

A właściwie e-bookami. Odezwą się pewnie przeciwnicy elektronicznych książek, ale pewnie niedługo napiszę wam, dlaczego lubię mój czytnik i dlaczego mojego Kindle nie zamieniłabym na żadnego innego (swoją drogą, zdaje się, że nagrałam na ten temat film, prawda…?). Wchodząc na stronę bookrage.pl możecie za dowolną kwotę kupić jeden z dwóch pakietów książek rodzimych autorów. Jeszcze przez trzy dni dostępny jest wyjątkowo ciekawy pakiet QuickRage – Internet, w którym możecie dorwać ciekawe pozycje, w tym „Webshows” Krzysztofa Gonciarza.

Cała procedura jest niezwykle prosta. Na początku wybieracie pakiet, który chcecie kupić i klikacie przycisk „KUP”. Znajdziecie tam również licznik czasu, który powie wam, jak długo dany pakiet będzie jeszcze dostępny i kiedy pojawi się następny.

krok1_png

Kolejnym krokiem będzie wybór kwoty. Możecie wybrać jedną z zaproponowanych lub wpisać własną. Co ważne, może to być złotówka, dwa złote, pięć złoty. Ile macie ochotę. Poniżej wybieracie także jaki podział tej kwoty chcecie zastosować. Albo ktoś dostanie wszystko, albo każdy po równo. Ewentualnie możecie posłużyć się suwakami by ustalić dowodny, satysfakcjonujący was podział.

krok2_png

Na końcu wpisujemy adres e-mail, na który przyjdzie link ze stroną, z której pobieramy pliki i wybieramy metodę płatności. Możemy skorzystać z popularnej platformy DotPay lub PayPala, co jest bardzo wygodne.

krok3_png

Gdy już dokonacie płatności, na podanego maila dostaniecie link do strony, na której pobieracie ebooki. Dostępnych jest kilka formatów – epub, mobi i pdf. Możecie też zarządzać swoim zamówieniem, chociażby dopłacić coś, zmienić nick wyświetlany w rubryce z osobami, które pakiety zakupiły, przesłać pakiet w prezencie, a także odebrać prezent w postaci rabatu na prenumeratę Gazety Wyborczej. Co ciekawe, możemy z poziomu strony automatycznie przesłać książki prosto na nasz czytnik, jeśli posiadamy Kindle lub Pocketbooka.

krok4_png

Mam nadzieję, że któryś z pakietów wam się spodoba i nawet jeśli nie skorzystacie z bieżącej oferty, będziecie zaglądać na stronę częściej i uda wam się coś upolować. Ja kupiłam oczywiście pakiet „Internet” i mam teraz co czytać na siłowni – jeśli chcielibyście post o moich początkach w klubie fitness, dajcie znać.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kisho Mori

    Ja niestety nie mam czytnika ebooków :/

    • Przecież pliki pdf można otworzyć na komputerze, telefonie, tablecie… Nie trzeba mieć czytnika, by skorzystać z okazji ;)

  • Ja jestem tą złą i ściągam książki w pdfie na swojego iPada ;P

    • Pdf to samo zło. Przynajmniej na czytniki. Czasami się zdarzają dobrze przygotowane pdf-y, które są dostosowane do małych wyświetlaczy, ale w większości przypadków jedyną opcją jaka nam pozostaje, to czytanie ich na dużym monitorze. Ten format jest dobry jeśli chodzi o wszelkie dokumentacje i manuale. Jeśli chodzi o książki, to zdecydowanie lepsze są dedykowane do tego formaty (np. epub, mobi).

  • Ha! Poczułem się dumny, w końcu jest jakiś serwis, o którym nie dowiaduję się ostatni :). Kupowałem już na BookRage i podpisuję się rękami i nogami pod stwierdzeniem, że to dobry portal. Brakuje mi jeszcze do pełni szczęścia tego, żeby istniała jakaś możliwość dostania cyfrowych wersji wszystkich papierowych książek, które do tej pory kupiliśmy. Po co płacić za nie dwa razy, skoro już je kupiliśmy i chcemy tylko dostać ich wersję w innym formacie?