Myśl, bo jesteś człowiekiem

Na pewno znane wam jest stwierdzenie „Myślę, więc jestem” i choć interpretacje słyszałam przynajmniej trzy, żadnej z nich nie zdradzę. Bo wy jesteście ludźmi i też możecie pomyśleć.

My, ludzie, niestety dość często mamy skłonności do przyjmowania cudzych poglądów jako nasze. Jest to całkiem naturalne, w wielu przypadkach nieszkodliwe. Wynika pewnie z kilku czynników. Zależy to od wieku i doświadczenia naszego mentora, jego umiejętności socjalnych, charyzmy, a nawet zastosowania kilku sprytnych manipulacji – to wszystko ma wpływ na to, czy z kimś się zgodzimy i podamy jego poglądy dalej podpisując je później swoim nazwiskiem.

Zawsze powtarzam, że mamy mózgi po to, by ich używać. Natura, Bóg… nazwijcie tę siłę, która nas stworzyła jak chcecie – po to dali nam ten narząd, by korzystać z niego jak najczęściej. Nawet największe umysły mogą się mylić (tak, ty też), a cytując pewne dzieło literackie „Błędy są tym większe, im większa mądrość”.

Doceniam możliwość wymiany poglądów, jednak za nic mam poglądy nie poparte własnymi przemyśleniami, argumentami, przekonaniami. Nie jest argumentem to, że powiedział nam to ktoś inny, choćby nie wiadomo kim był. Czytanie książek, do którego nieudolnie próbują zachęcić młodych ludzi szkoły nie jest tak bezsensowne, jakby się wydawało. Książki budzą naturę poszukiwacza, która raz obudzona nie zostanie nigdy uśpiona i nie pozwoli wyprowadzić was w pole, choćby nie wiadomo jak bardzo atrakcyjne miało się wydawać na początku.

Myślcie. Analizujcie. Odkrywajcie. Badajcie. Jesteście istotami, które są w stanie mieć własne zdanie i nie potrzebują nikogo, by myślał za was. Wystarczy tylko sobie to uświadomić.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.