Nadal słucham Ich Troje

Wyzywający tytuł, prawda? Przecież „Ich Troje” w dzisiejszych czasach stało się symbolem kiczu i tandety, nastały czasy ślubów, rozwodów, dzieci o dziwnych imionach i filiżanek, ale hej! Jesteśmy wszyscy tylko i aż ludźmi, więc mamy prawo do nawet największych błędów i nic nie powinno przekreślać naszych osiągnięć.

Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie słuchał tego zespołu, nie podgłaśniał telewizora, jak tylko leciał ich koncert i nie nucił w wolnych chwilach chwytliwych melodii. Nawet jeśli nie przepadaliście wtedy za czerwonowłowym wokalistą, swego czasu ich piosenki były wszędzie i nie dało się po prostu ich nie znać.

390c2d762f023c7a67686db453465a440967bd05

Złote lata zespołu przypadły na okres mojego rozumnego już dzieciństwa. Pamiętam przegrywanie zakupionych płyt na kasety tylko po to, bym mogła ich słuchać w zabawkowym odtwarzaczu w drodze na każde wakacje. Znałam tekst każdej piosenki, a we Władysławiowe w koncercie życzeń przynajmniej raz na każdych wakacjach dedykowałam jedną z piosenek „Ich Troje” mojej mamie, płacąc za to ostatnie 15 zł, jakie miałam w portfeliku.

Choć ludzkie losy potoczyły się różnie, te piosenki z 2001-2003 roku (szczególnie, bo inne też), wciąż mają w sobie jakąś magię. Koncerty były prawdziwymi widowiskami muzyczno-teatralnymi (spójrzcie na przykład na fragment koncertu na samej górze wpisu), teksty były mądre, miały jakieś przesłanie (chociaż wiadomo, że niektóre piosenki powstały w celach czysto rozrywkowych). Muszę jeszcze przekonywać? Zespół był legendą polskiej sceny muzycznej i chociaż nikt się do tego nie przyzna, wszyscy kiedyś byliśmy ich wielkimi fanami.

A teraz czekam na te kamienie.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Ojej, dopiero teraz zrozumiałam o czym jest piosenka, którą wrzuciłaś :o
    Ale racja, ich piosenki były znane, często lubiane i każdy się do nich bawił. Mimo, że teraz mało kto ma ich kawałki na swoich ajpodach i nie słucha ich non stop, to myślę że i tak zespołowi należy się szacunek za to, że zabarwił lata, w których było o nim głośno. Ja ten czas wspominam z uśmiechem na twarzy :)

  • Magda

    Aaa, wpis przeniósł mnie do mojego dzieciństwa. Aż się uśmiecham pod nosem. Też miałam zajawkę na ten zespół. Teksty piosenek na pamięć, koncerty, naklejki w chipsach. Haha, nawet na ślubie mojej siostry zaśpiewałam z dedykacja dla niej A wszystko to, bo Ciebie kocham.
    Ostatnio nawet słuchałam Razem a jednak osobno.

    Pozdrawiam. Magda z http://zderzeniezrzeczywistoscia.blogspot.com/