Naleśniki jak malowane

Siedzieliśmy w domu, bardzo chcieliśmy się gdzieś przejść i w pewnym momencie sobie pomyślałam, że mam przeogromną ochotę na naleśniki. I znalazłam w Elblągu naleśnikarnię, w której naleśniki są równie wielkie jak moja ochota na nie. Przy ulicy Mostowej 10 znajdziecie lokal „Wypasiony naleśnik„, który naprawdę mogę z całego serca polecić. Ja mam niewiarygodne szczęście, gdzie nie pójdę, tam dobrze nakarmią.

Pierwsze, co mi się spodobało to wystrój. Choć pierwsza sala bardziej przypomina nowocześniejszy bar mleczny i nic poza tym, w głębi znajduje się ukryta salka z kilkoma stolikami. I to jest mały skarb tego miejsca. Urządzona gustownie, ale skromnie. Po prostu przytulnie i wygodnie ;)

12657857775_a3b76ff001_b12657838045_f06a95bd88_bZamówiliśmy naleśniki na słodko. Narzeczony z nutellą i bananami, ja naleśnik o wdzięcznej nazwie „snickers”. Z masą krówkową, orzeszkami i polewą czekoladową, gdzieś tam była jeszcze bita śmietana. Przez myśl przeszło nam oczywiście zamówienie po dwa naleśniki – jeden wytrawny, drugi słodki, ale całe szczęście, że tego nie zrobiliśmy, bo przy wyjściu zrobilibyśmy jedno wielkoe „turlululu”. Poważnie, naleśniki są przeogromne. Te wytrawne, reklamowane jako „wypasione” mają 40 cm średnicy, słodkie nie mają informacji, jakiej są wielkości, ale sami zobaczcie – nie do przejedzenia to-to.

12662427385_e6ed30c5c1_b12662553633_ea2c174cf2_bNo dobra, przyjemność przyjemnością, ale żadna przyjemność nie jest bardzo przyjemna, jeśli kosztuje nieproporcjonalnie dużo. Tylko, że tu wszystko kosztuje nieproporcjonalnie mało. Dostajemy naleśnika-mutanta, którego ledwo mieści żołądek człowieka, z przepysznym nadzieniem, z cudownym ciastem, a za najdroższą wersję zapłacimy coś około 15 zł albo mniej (w większości dużo mniej). I jak tu nie kochać Elbląga za jego cudowne (i tanie! :D) jedzenie?

 

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kaja

    Potwierdzam :D też byłam ja zamówiłam zapiekany w piecu z kurczakiem mój luby zwykły wytrawny z warzywami :) naleśniki super przepyszne ,duże i nawet mój luby który zjada spore porcje ledwo zjadł swojego i dokończył mego :D