Naucz się mądrze dyskutować

Teraz, gdy internet ma każdy, na dodatek nie tylko na domowym komputerze, ale też w telefonie, tablecie, zegarku i wszędzie, gdzie tylko się da, a poczucie anonimowości sięga wręcz stu procent, zanika chyba umiejętność dyskutowania. Ale nie kłócenia się i przekrzykiwania, tylko mądrej, merytorycznej dyskusji. Zauważam to na forach, na dużych portalach, moich kanałach na YouTube i na blogu, a co najgorsze, autorzy komentarzy myślą, że z nimi wszystko jest okej. Nie, nie jest.

Zacznijmy od wyjaśnienia sobie jednej sprawy. Mam prawo zbanować każdą osobę, która narusza moje dobre samopoczucie wyrażając się w jakiś sposób na moim podwórku. Mogę cię zbanować za pryszcza na nosie, jeśli mam taką wolę, ale zazwyczaj dostajecie bany za głupotę, która objawia się na wielu polach. W tym właśnie na polu dyskusji, w którą nie umiecie i próbujecie mi wmówić, że mam problemy z wolnością słowa. Nie, z wolnością słowa nie. Z głupotą owszem.

Szanuję każde poglądy. Mogą być zupełnie różne od moich, mogę się z nimi nie zgadzać, mogę je uważać za niesłuszne, ale nigdy nie nazwę cię debilem z powodu twoich przekonań. Pod jednym warunkiem. Potrafisz logicznie uzasadnić swój punkt widzenia, poprzeć go argumentami, swoimi doświadczeniami, wiedzą, dojrzałością psychiczną (bo fizyczna akurat ma do tego tyle, ile cegła do pomadki). I ja też na każdy mój pogląd mam argumenty poparte doświadczeniami, wiedzą i tak dalej. Nasza dyskusja może skończyć się na dwa sposoby. Albo jedno z nas przejmie punkt widzenia drugiego, albo dojdziemy do porozumienia i spotkamy się po środku. Nie ma nic pomiędzy. Nie ma innego wyjścia.

Po dobrej, mądrej dyskusji nie rozstaniemy się na zawsze. Nie dostaniesz bana, nie obrażę się na ciebie, nie odwrócę się do ciebie tyłkiem. To może nastąpić tylko wtedy, gdy moja cierpliwość się wyczerpie. A kiedy się wyczerpuje? Wtedy, kiedy ty powtarzasz wciąż te same, łatwe do obalenia argumenty i nie przyjmujesz mojej argumentacji w żaden sposób. Nie uznajesz moich doświadczeń, nie chcesz o nich słyszeć, bo jesteś przekonany o tym, że twoje są jedyne i słuszne. Nie słuchasz, co mówię i nie czytasz, co piszę, bo to TY jesteś pępkiem świata. Powtarzasz w kółko to samo ignorując moje kontrargumenty i musisz mieć ostatnie zdanie.

Pamiętajcie, że tupnięciem nóżki w życiu nie załatwicie nic. Całe życie musicie przekonywać innych do swoich racji, umieć uzasadnić swoje racje, bo zginiecie. Im wcześniej się tego nauczycie, tym lepiej. Wy osiągniecie więcej, a ja nie będę musiała tracić czasu na odpisywanie na coraz głupsze komentarze.

Do mądrej dyskusji zapraszam, kochani! Rozgośćcie się.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Bedzionek

    W 100% się z Tobą zgadzam. W szczególności przedostatni „akapit”. Ludzie są „zaślepieni” swoimi ideami, wierzeniami, poglądami i nie chcą nawet wysłuchać tego co druga strona ma do powiedzenia. Coraz więcej ludzi w internecie myśli : „Jestem anonimowy to wszystko mi wolno”, a to prawdą nie jest. Zawsze można cie o coś oskarżyć czy też zbanować. Przez to ludzie teraz nie potrafią porozmawiać mądrze, spokojnie, wysłuchać tego co starasz się za argumentować :( i przez to nie potrafią przeprowadzić mądrej rozmowy. Oraz niestety coraz większa liczba osób jeszcze zaczyna Cię wyzywać, drwić itp. To jest moje zdanie na ten temat i mam nadzieję, że dostanę od Ciebie odpowiedź. :D

    • A dostaniesz, bo takie komentarze to miód na serce blogera, naprawdę :)
      Bałam się trochę, że napiszę ten wpis ciut zbyt emocjonalnie i zostanie źle odebrany, ale jak widzę wszystko z nim w porządku. Mam nadzieję, że będziesz częściej zaglądać :D Miłego wieczorku!

      • Bedzionek

        Dla Ciebie mój komentarz to miód na sercu, a dla mnie to Twoje wypociny tym są. Niedawno dowiedziałem się, że prowadzisz bloga. Mam zamiar nadrobić KAŻDY wpis i go skomentować, bo widzę, że piszesz to co naprawdę myślisz i wkładasz w to tyle emocji :D Oraz ja też mogę Ci przedstawić to co myślę. Więc zostanę na dłużej i w moje komentarze, również będę dawał tyle serca co Ty. Pozdrawiam i oby tak dalej! C: