Nauka języka szwedzkiego – odpowiedzi na Wasze pytania

Tak naprawdę większość odpowiedzi macie w filmie powyżej, ale postanowiłam dla uporządkowania i dobra ogółu spisać podstawowe informacje, a także wypisać wam linki do miejsc, o których mówię we vlogu. Zaczynamy!

Jak długo uczysz się szwedzkiego? Ile to kosztuje? Jak często są lekcje?

Od października 2014, czyli będzie oficjalnie sześć miesięcy. W praktyce sześć tygodni nauki uciekło nam na przerwy: bożonarodzeniową, ferie zimowe i semestralną (która nie pokrywała się niestety z feriami). Jestem kursantką szkoły Profi-Lingua, która ma swoje siedziby w wielu miastach w Polsce. Kurs kosztował mnie nieco ponad 2.000 zł za cały rok, a spotykamy się w poniedziałki i środy w godzinach 19:30-21:00.

Jakie masz książki i ile czasu poświęcasz na naukę?

Moje podręczniki to wydrukowane skany oryginałów – Rivstart A1+A2. Sprowadzenie książek ze Szwecji kosztowałoby mnie 600 koron (około 300 zł), więc całą grupą postanowiliśmy „wydać” podręcznik i ćwiczenia naszym kosztem. Na naukę poświęcam czas oczywiście na lekcjach, ale także odrabiam zadania domowe i mam kontakt z językiem szwedzkim (poniżej :D).

Jakieś pomoce? Strony internetowe?

Korzystam także ze słownika „1000 szwedzkich słówek”. Jest ładnie wydany, a co najważniejsze ilustrowany. Nie ma zbyt wielu zwrotów, ale dla początkujących wystarczą do w miarę płynnego posługiwania się językiem, plus jest idealny dla wzrokowców. Oprócz tego polecam słuchanie szwedzkiego radia (kanał 1 i 2 odpadają – dużo mówienia, ale bardzo specjalistycznym językiem, coś jak nasze TVN24), zerknijcie zwłaszcza na kanał 4, gdzie znajdziecie również trochę muzyki: http://sverigesradio.se
Zwróćcie też uwagę na sympatyczną gazetę – Aftonbladet. Coś w rodzaju naszego Pudelka pomieszanego z Faktem, gdzie używa się bardzo potocznego języka: http://www.aftonbladet.se
Możecie również spróbować z gazetą Expressen: http://www.expressen.se

Nie zapomnijcie o stronie z wymianą językową, gdzie znajdziecie ciekawych ludzi, którzy chcą podzielić się z Tobą znajomością języka: http://interpals.net

Jak dużo już umiesz?

Podejrzewam, że wciąż niezbyt wiele, ale jestem zadowolona z moich postępów, bo mogę się już dogadać w większości codziennych sytuacji: przedstawić się, opowiedzieć o sobie i swoich zainteresowaniach, o tym, jak spędzam czas wolny, o moim samopoczuciu, zgubionych dokumentach, zrobić zakupy spożywcze i nie tylko, kupić kawę, iść do restauracji… Ostatnio używam dość sporo szwedzkiego w piśmie, przykładem jest chociażby moja szwedzka korespondencja z Olofmeisterem z Fnatic :)

Czy szwedzki jest trudny?

To pytanie pojawia się zawsze, a ja staram się zawsze odpowiadać, że zależy dla kogo. Dla mnie nie za bardzo – jest dość podobny do angielskiego i niemieckiego, które znam i dużo słów intuicyjnie się domyślam. Najgorsza prawdopodobnie jest wymowa, bo akcenty w zdaniu są podobne do języka czeskiego, czy rosyjskiego, ale nie występują w języku polskim i mogą być trudne na początku, ale według mnie wszystko jest kwestią osłuchania. Szwedzki jest melodyjny i chociaż na początku mówiłam, że brzmi dla mnie jak stado gulgających indyków, zaczynam się coraz mocniej przyzwyczajać :)


 

To już chyba wszystkie najczęściej przewijające się pytania, jakie mi zadawaliście. Jeśli macie ich więcej, piszcie w komentarzach. Na krótsze i mniej skomplikowane odpowiem, niektóre zapewne przerodzą się w kolejne wideo i kolejny post na blogu, dlatego warto! :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • A skąd pobraliście podręczniki? :)

    • No niestety z Chomika ;P Ale jest dysk google „Sweden”, gdzie są miliony książek do nauki języka i poznawania kultury :)

      • Ja na razie korzystam z Fiszek, a do gramatyki i ćwiczeń mam książki z wydawnictwa Edgard – całkiem fajne na początek, Troll – norweski teoria i praktyka – chyba najlepszy podręcznik do nauki norweskiego w języku polskim. Jest też do szwedzkiego i duńskiego. No i przymierzam się do zaczęcia nauki z „Pa vei”.

        • Troll mam, ale tam jest praktycznie sama gramatyka. Trochę za mało :D
          Uzupełnione Edgardem, może faktycznie coś daje – mam również wersję do szwedzkiego, ale niewiele się z niej nauczyłam. Chyba po prostu muszę mieć nauczyciela – taki typ ze mnie :D

  • Paulina Opiela

    Karo, orientujesz się może jak bardzo szwedzki jest podobny do duńskiego?

    • Mniej więcej tak, że Duńczyk Szweda zrozumie, ale odwrotnie już niekoniecznie. Najbardziej szwedzki jest podobny do norweskiego, duński ma inną wymowę, bardziej twardą i w sumie na moje ucho bardziej przypomina w ogóle niemiecki :) Czemu pytasz? :)

      • Paulina Opiela

        Przymierzam się do nauki języka szwedzkiego. Z naciskiem na przymierzam ;-) zakupiłam Trolla, a będąc w second handzie, tak z przypadku kupiłam dwie powieści. Myślałam, ze są po szwedzku, a tu zonk. Są po duńsku. Na pierwszy oka , oba języki wydawały mi się bardzo podobne. Chciałam znać Twoje zdanie, jakie widzisz różnice i czy ludzie są w stanie siebie zrozumieć :-)

        • Troll jest akurat dość kiepski – wydawał mi się rewelacyjny, ale ma samą gramatykę, mało słówek i życiowych sytuacji. Dokupiłabym „Szwedzki nie gryzie” (nie jest bardzo drogi :D) z Edgarda i Trollem rozszerzyła zagadnienia z gramatyki :)
          Duńskiego słyszałam bardzo mało, a to, co o nim wiem, wiem bardziej od lektorki mojej i norweskiej grupy, z którą miałam jedno zajęcie. Norwegowie i Szwedzi rozumieją się na luzie, Duńczyków nie rozumieją, ale Duńczycy rozumieją ich ;D

  • Monika Ada

    Mam pytanie odnosnie skanu tych ksiazek jak bym mogla je zrobic

  • kingoscb

    Szwedzki nie jest taki trudny, jak się wydaje. Na początku sama myślałam, że jest. Uczyłam się angielskiego w empik school i pomyślałam, że namówię brata i zapiszę się na coś jeszcze. Wybraliśmy szwedzki i myśleliśmy, że po miesiącu zrezygnujemy, ale okazał się taki fajny, że uczymy się go już pół roku i jest ekstra. Może nawet nam się do czegoś przyda w przyszłości :)

    • Nie jest trudny, wprost przeciwnie :D Chociaż jak się pierwszy raz słucha nagrań, radia lub telewizji to może przyprawić o dreszcze :D