Nie oglądam sportu w telewizji

Ponieważ mistrzostwa w Brazylii idą pełną parą, a wczoraj dowiedziałam się, że Niemcy ograli gospodarzy 7:1 (oczywiście z facebooka, zawsze mogę liczyć na moich znajomych), postanowiłam wam coś wyznać. Nie, nie oglądam sportu w telewizji. Nie, nie bawi mnie oglądanie, jak ktoś ugania się za piłką. Wolę sama się pouganiać.

Pomyślcie tylko, co ja mam tam oglądać. Piłkarze mnie nie kręcą, jako stan cywilny zajęty nie oglądam gołych klat Ronaldo czy innych tam. Nie znam się na nazwiskach, macie rację. Polska reprezentacja gra… dyplomatycznie mówiąc średnio, a ponieważ dbam o swoje zdrowie, wolę na to po prostu nie patrzeć. Do tego, oglądanie transmisji w telewizji jest po prostu… Nudne? I tak nic nie widzicie tylko słuchacie komentatorów – lepiej włączyć radio i oszczędzać prąd.

Od oglądania facetów latających za piłką i narciarzy skaczących kij wie po co, wolę sama przypiąć narty i kopać piłkę. Choć nie ukrywam, że prędzej wybrałabym się na wycieczkę dostadnity koni lub chwyciła za rakietę tenisową.

Jak widzicie powodów, by nie oglądać transmisji na żywo mam wiele, ale powiedzcie mi, drodzy kibice. Co wam daje gapienie się w ten telewizor?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kryniuu

    To ty hardkor jesteś jak chcesz kopać piłkę w nartach :D

  • Paulina Zawrotniak

    Wreszcie ktoś kto uważa to co ja.

  • Mam dokładnie tak samo