Niemieckie tajemnice na wyciągnięcie ręki

Majówka to dobry czas na oglądanie tego, co w regionie najpiękniejsze i najciekawsze. Tak jak obiecałam wam w tym poście, 1 maja wybrałam się do jednej ze sztolni kompleksu Riese, a teraz jestem tu, żeby wam wszystkie niemieckie tajemnice pokazać (filmik!) i opowiedzieć.

Wyruszyliśmy rano, pogoda bardzo dopisywała, po drodze zaczepiliśmy się o pensjonat Na Stoku w Rzeczce, by napić się kawy z rodziną i podziwiać przepiękne widoki. Bo widoki w Rzeczce są rewelacyjne i nikt mi nie powie, że nie. Oprócz tego mamy tam takiego Bacę, który robi samodzielnie oscypki tak dobre, że lepszych ze świecą szukać gdziekolwiek indziej. Niestety, oscypki się robiły, dorwaliśmy jeden jedyny dopiero po chwili błagań na kolanach i lamentów.

Widok na Góry Sowie

Do samej Osówki zajechaliśmy około południa. Obiekt znajduje się między Głuszycą, Kolcami a Sierpnicą. Jest to jeden z kilku kompleksów, drugi co do wielkości (po Włodarzu) i jednocześnie jedyny, w którym znajdziemy korytarze na różnym stopniu wykończenia. Są tu surowe skały, obetonowane ściany i tajemniczo wykończone korytarze, które zdają się ukrywać jeszcze jakieś tajemnice.

Tajemnic w tym obiekcie znajdziemy sporo. Przede wszystkim dlatego, że do dzisiaj nie wiadomo, jakie było przeznaczenie tych miejsc. Jedni mówią o schronach dla Hitlera (ten w Zamku Książ) i jego najbliższych współpracowników (w sztolniach),  inni twierdzą, że miały być to podziemne fabryki uzbrojenia. Wiadomo na pewno jedno – podczas budowy zginęło wielu więźniów obozów koncentracyjnych, pochodzących głównie z Gross Rosen w Rogoźnicy.

Wejście do sztolni Osówka

Po zwiedzaniu pojechaliśmy na obiad (tak niedobry, że wolałam go wyprzeć ze swojej pamięci – nie polecam Hotelu Borys w Zagórzu Śląskim, brr). W trakcie tak się rozpadało, że postanowiliśmy odpuścić sobie zamek Grodno i wrócić do Wrocławia. Po drodze skorzystaliśmy jeszcze z zaproszenia na rewelacyjną kawę w Świdnicy w Galerii44. Polecam bananowo-kokosowe latte mrożone – poezja smaku, naprawdę!

Nie zmienia to faktu, że wycieczki takie uwielbiam i chętnie wybieram się na każdą kolejną. Wy możecie pozwiedzać Osówkę razem ze mną – zapraszam do obejrzenia filmu na początku postu, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście i jeśli tylko słyszeliście jakieś ciekawe historie o obiektach Riese, dajcie znać :)

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kryniuu

    Nie wszedł bym tam, zaraz by mnie złapała schiza, że rzuca się na mnie jakiś pająk :(

  • Fajny film. Przyjemnie się słuchało kiedy opowiadałaś :)

    Pozdrawiam!

  • Sylwia Stankiewicz

    byłam w zeszłym roku – moja wtedy 3 latka była zachwycona,