Oddajcie moje seriale

Dwa dni temu zamknięto popularne serwisy udostępniające ludziom za darmo seriale takie jak SCS.pl, eKino.tv, iiTV.info, a nawet popularny zalukaj.to. Powiem szczerze, że zdarzyło się to w czasie, w którym miałam bardzo ograniczony czas i moje nadążanie za informacjami z kraju i świata wołało o pomstę do nieba, ale przeogromne było moje zdziwienie, gdy po ciężkim dniu chciałam obejrzeć kolejny odcinek ulubionego serialu w serwisie SCS, a moim oczom ukazał się napis „The end”.

Tak, słyszałam, że zamknęli jakieś tam strony z serialami. Robiłam akurat wtedy kolację i do głowy mi nie przyszło, że gdy siądę piętnaście minut później przed laptopem, okaże się, że nic sobie nie obejrzę. A przynajmniej nie w tej chwili.

Powiecie mi, że jest jeszcze mnóstwo innych tego typu portali. Owszem, są. Jednak w tym jednym, właśnie zamkniętym, miałam stworzoną playlistę seriali, każdy obejrzany odcinek był oznaczony jako obejrzany, każdy ulubiony serial był zaserduszkowany. Co ważne, do tego stopnia przyzwyczaiłam się do tego systemu, że nie byłam w stanie zlokalizować, na którym odcinku skończyłam i którego odcinka nadeszła kolej.

Nie rozchodzi mi się dzisiaj o sam fakt, że portale zostały zamknięte. Nie chodzi o tą listę odcinków ani listę ulubionych tytułów. To, co się wydarzyło w ostatnich dniach pokazuje ogromny problem polskiej widowni i bardzo utrudniony dostęp do zagranicznych tytułów, chociażby takich jak moje „Pamiętniki wampirów”, „The originals”, czy „Pretty little liars”, ale także wiele innych pozycji. Część zagranicznych seriali owszem, jest dostępna w polskiej telewizji i ich internetowych playerach, ale nie wszystkie, a te, które są zaliczają gigantyczne opóźnienia. Nie wspominam już o lektorze, który potrafi zepsuć klimat nawet najbardziej porywającej historii.

Na domiar złego, producenci zagranicznych seriali udostępniają transmisję odcinków online na żywo, ale tylko dla określonych krajów (zgadliście, Polska ma dostęp zablokowany). O ile mniejszym problemem byłoby stworzenie jednego miejsca, w którym można by oglądać wszystkie tytuły, nawet za niewielką abonamentową opłatą lub czerpać zyski z obowiązkowych reklam przed każdym odcinkiem tak, jak to się dzieje obecnie na Ipla.pl czy też Player.pl? Płacę Ipli, zapłaciłabym też za serial.

Zatrzymanie osób odpowiedzialnych za te portale dało tak naprawdę niewiele. Wiem, że samo prowadzenie serwisów nie jest ich głównym zarzutem i prawdopodobnie nowe strony niedługo wyrosną jak grzyby po deszczu, wciąż z przeklejkami z innych, zagranicznych odtwarzaczy, wciąż z amatorskimi (bardzo dobrymi, żeby nie było) tłumaczeniami, wciąż w szarej strefie. Bardzo bym chciała, by nadszedł taki dzień, kiedy będę mogła legalnie, nie pozbawiając producentów wpływów do budżetu obejrzeć moje seriale, z napisami, bez gigantycznych opóźnień w emisji. Może już niedługo.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kiedy zamkną jeszcze serialeonline.pl kompletnie nie wiem gdzie będę oglądać. Oglądam właśnie te seriale co wymieniłaś. O ile Pamietniki Wampirów kiedyś w polskiej telewizji szły, tak innych się raczej nie doczekamy. Ale przynajmniej masz już pomysł na biznes ;) Otwórz stronę na której za drobną opłatą bedzie mozna obejrzeć większośc zagranicznych seriali! ;)

    • To wciąż będzie biznes nielegalny, bo producent nie da licencji :D Koło się zamyka :D

  • W sumie się z Tobą zgadzam, to nie chodzi tak bardzo o to, że te strony są zamykane, lecz o to, że Polska wciąż nie ma dostępów do legalnego oglądania – np. do Netflixa.

  • Yunau

    Ja zawsze oglądam na zalukaj.tv :3 są tam również pamiętniki wampirów, jak już o nich wspomniałaś. Oglądam tam praktycznie wszystkie swoje seriale – Grę o Tron, PW, TheOriginals, Breaking Bad, Supernatural… A co do robienia sobie list – Zrobiłam sobie tabelki i różne dokumenty tekstowe w których powypisywałam sobie co obejrzałam, co oglądam, na którym jestem odcinku. Gdybym tego nie robiła, pogubiłabym się. Zwłaszcza w wychodzących anime. No i aktualizuję sobie samodzielnie jak już odc obejrzę ;3 Kiedyś nie wiedziałam nawet, że można inaczej, ale teraz jak na to patrzę to nawet taka wersja bardziej mi odpowiada. Wszystko jest po mojemu i nie muszę się podporządkowywać jakimś schematom. A, dla zabezpieczenia jeszcze daję te tabelki na bloga, gdyby na wszelki wypadek coś mi się stało z pendrivem/komputerem. Polecam tez tak zrobić :D