Jak poradzić sobie z chorobą? Triki na szybkie wstanie z łóżka

Sezon zachorowań w pełni i wiem coś o tym – rodzicielka przywlokła do domu jakąś grypową epidemię i pochorowaliśmy się wszyscy jak jeden mąż. Mnie też to nie ominęło, więc postanowiłam podrzucić wam kilka sprawdzonych przeze mnie wcześniej metod na to, by szybko postawić się na nogi.

Działaj szybko

Przede wszystkim, nie lekceważ pierwszych objawów. Jeśli dziś wieczorem łupie cię w kościach, mięśnie zaczynają pobolewać, a gardło drapać, nie zastanawiaj się – zacznij działać już teraz. Skoro doszło do ujawnienia się jakichkolwiek dolegliwości, samo nie przejdzie – organizm trzeba wspomóc i to najlepiej tak szybko, jak tylko się da. Nie czekaj do jutra, nie wmawiaj sobie, że jakoś będzie, tylko działaj.

Nawodnij się

Pierwsza zasada każdej choroby – pij dużo i często. Gorączka sprawia, że się pocimy, a przy dolegliwościach żołądkowych problem odwodnienia dodatkowo się nasila. Najlepsza będzie oczywiście zwykła woda, ale pamiętajcie o odpowiedniej temperaturze. Na obolałe gardło najlepiej działają napoje ciepłe – już nie gorące, ale jeszcze nie do końca wystudzone. Jeśli macie taką możliwość, wypijcie sok z jagód, malin, aronii, najlepiej taki domowy (mamy zawsze w naszej spiżarni awaryjny słoiczek chorobowy na specjalne okazje). Będzie to doskonałe źródło witaminy C i nie tylko!

C jak zdrowie

Waszym sprzymierzeńcem w walce z chorobą będzie także witamina C. Starajcie się dostarczyć jej do organizmu jak najwięcej, zwłaszcza w tym pierwszym okresie tuż po zauważeniu objawów. Taki witaminowy zastrzyk wspomoże wasz układ odpornościowy i całkiem możliwe, że zahamuje rozwój choroby na dobre. Kiwi, kapusta, pomarańcze, w najgorszym przypadku tabletki z witaminą C – to wasi najwięksi przyjaciele w tym okresie roku.


→ Zobacz także: Co jem w ciągu dnia? Foodbook #1


Hop pod koc

Gdy już porządnie się nawodnicie i dostarczycie zapasów witaminy C, wskakujcie pod kołderkę, dwa kocyki i najlepiej idźcie spać. Dziadek zawsze mi powtarzał, że sen to zdrowie i miał bardzo dużo racji. Nie tylko nasz organizm ma wtedy czas, by uporać się z chorobą, ale też ma szanse na regenerację, która w czasie osłabienia jest szczególnie ważna. Odłóżcie wszystkie obowiązki na później i idźcie spać, a gdy wstaniecie, na pewno będziecie się czuć o wiele lepiej.

Nie rezygnuj z aktywności

Intensywny wysiłek fizyczny jest niewskazany, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wykonać lekki, krótki trening lub postawić na jogę, pilates lub stretching. Takie relaksujące ćwiczenia mogą bardzo pomóc w rekonwalescencji pod warunkiem, że robimy je z głową, nie przeciążymy się i przerwiemy od razu, jak tylko pojawią się pierwsze objawy przemęczenia (zawroty głowy, nudności – takie objawy się zdarzają, gdy organizm walczy z chorobą). Nie najgorszym pomysłem będzie też wykonanie lekkich prac domowych lub po prostu wzięcie kąpieli. To także odrobina ruchu, który może pozytywnie wpłynąć na samopoczucie.


Życzę wam bardzo dużo zdrowia na nadchodzące dni, a wy życzcie mi tego samego – niedługo sesja i egzaminy, chorowanie w tym czasie nie jest wskazane :D Dajcie też znać, jak wy sobie radzicie z pierwszymi objawami choroby?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • poko

    W temacie witaminy C warto wiedzieć, że kiedy już dopadnie nas infekcja nasze zapotrzebowanie bardzo mocno się zwiększa. W przypadku cięższych chorób może to być nawet 5 gram dziennie i więcej. Jeśli chciałoby się brać takie ilości zwykłej witaminy C to raz że szybko przestanie się ona wchłaniać a dwa że może wywołać efekt przeczyszczający. Można tego uniknąć przyjmując liposomalną witaminę C, która wchłania się nawet w 90% i nie przeczyszcza :)