Jak wytrwać w postanowieniach noworocznych?

Pocieszałam was już gdy nie mieliście planów na sylwestra, teraz pozostało mi zrobić coś z waszymi postanowieniami noworocznymi, które robi każdy, ale z wytrwaniem w nich dłużej niż do połowy stycznia graniczy u większości ludzi z cudem. Postaram się powiedzieć wam, na własnym przykładzie, dlaczego tak jest i podpowiedzieć, co można w tej materii zmienić, by 2015 nie był kolejnym rokiem rozczarowań i użalania się nad samym sobą.

Nierealne cele

Ważąc 150 kilogramów chcesz do końca marca zobaczyć na wadze tylko 60 kilogramów? Albo chcesz nauczyć się języka w dwa miesiące, by posługiwać się nim biegle w każdą stronę. Tak się nie da – duże cele potrzebują dużo czasu, dlatego widząc mniejsze od spodziewanych efekty, szybko się zniechęcasz. Swoją listę postanowień zacznij od drobnych rzeczy, jak chociażby pobudka 1. stycznia o ósmej rano. To jest na pewno wykonalne i od razu zobaczysz efekt!

Odkładanie na później

No dobra, duże cele też można realizować, ale tutaj twoim największym wrogiem jesteś ty sam. Nie schudniesz, dalej siedząc przed telewizorem i opychając się chrupkami, tak samo nie nauczysz się języka bez odpowiedniego nauczyciela, którego musisz znaleźć TY. Nikt inny. Odkładanie tych drobnych czynności bardzo odsuwają twój cel w czasie i tylko wzmagają twoją frustrację.

Nie bierz postanowień na poważnie

Z reguły postanowienia to coś, wokół czego wyrosła już otoczka napompowania. Bo każdy musi jakieś mieć i coś w swoim życiu zmienić (nie wzięli pod uwagę tego, że niektórzy mogą być ze swojego życia zadowoleni i nie chcą zmieniać nic). Znajomi wypytują, co sobie postanowiłeś, a ty boisz im się odpowiadać, bo wiesz, że prawdopodobnie nic z tego nie będzie i za pół roku ktoś sobie o twoim postanowieniu przypomni. Sobie i tobie, bo zapyta „ej, stary, to jak z tymi kilogramami?”. Obróć wszystko w żart i baw się dobrze.

Prawdopodobnie i tak nic nie zmienisz

Nawet jeśli zastosujesz się do moich wskazówek, pewnie już zauważyłeś, że są ogólne i takie, jakie przeczytasz na każdej innej stronie, nie tylko o postanowieniach noworocznych, ale i o odchudzaniu, nauce języków, sprzątaniu, i tak dalej. Prawdopodobnie i tak nic w swoim życiu nie zmienisz, bo zmiany trwają latami i składa się na nie coś więcej niż początek nowego roku. Zmiany zaczynają się w środowisku, w jakim przebywasz, więc jeśli nie zakasasz rękawów i nie zrobisz czegoś z otoczeniem – ty też pozostaniesz bez zmian.

No chyba, że chodzi o zapisanie się na kurs językowy. Dzwoń teraz.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Yunau

    Hmm a jeśli [teoretycznie] chcę mieć chłopaka ale jestem zbyt nieśmiała żeby cokolwiek zrobić? To też chyba trzeba zaliczyć do tych nierealnych celów ;-; albo inny przykład – jeśli chcę się nauczyć gotować, ale nie wiem w co włożyć ręce najpierw?

    • Zrobić krok w przód – zagadać do chłopaka, poczytać blogi kulinarne ;)