Potrawy, które lubią wszyscy, a ja nie

Tak się czasem zdarza, że mamy wysublimowane podniebienie i pewnych rzeczy nie tkniemy, chociaż inni się nimi zajadają. Cały czas, bez wyjątku. I wciąż deklarują, że jedliby więcej! No dobra, jakie to potrawy? To znaczy, potrawy i produkty spożywcze. Kto mnie przekona, żebym jednak spróbowała?

Tatar

Tatar-1

Wpadł mi do głowy, bo moja mama właśnie go przyrządza dla wszystkich, oprócz mnie. Wizja jedzenia surowego mięsa odstrasza mnie przeogromnie do tego stopnia, że na samą myśl robi mi się niedobrze. Co w tym jest przyjemnego? Pachnie średnio, a smakuje zdaje się dość… neutralnie, by nie powiedzieć mdło. A do tego surowe jajko… Gdzie ta magia?

Maliny, agrest, rabarbar

Dwie_maliny

Owoce, których nie lubię. Malin co prawda tylko ze względu na ich konsystencję, maleńkie pesteczki i męskie owłosienie, natomiast agrestu i rabarbaru nie toleruję w ogóle ze względu na ich smak i dziwny posmak w ustach już po fakcie. Może nie znam dobrego sposobu na przyrządzenie?

Żołądki

Takie niefotogeniczne, że aż zdjęcia na wikipedii nie było. O tyle, o ile wątróbkę kocham i uwielbiam, totalnie nie mogę znieść żołądków. Jadłam je kilka razy, tylko raz mi smakowały i były albo dziełem przypadku, albo wynikiem wyjątkowego talentu kulinarnego cioci. Aż wstyd się przyznać, ale tak się zraziłam, że nawet rodzonej matki dania nie spróbuję, a przecież kulinarne zaufanie mam – gotuje jak mało kto.

Bigos

Bigos_polonia

Danie – duma narodowa. Tylko, że nie do końca moja duma. Nie lubię zarówno zapachu, jaki się unosi przy przygotowywaniu (choć ten na gotowo jest w miarę w porządku), ani smaku. Wiem, że podobno z bigosem można robić cuda na kiju, wszyscy się nim zajadają, ale ja nie potrafię. Z chlebem też nie. Z ziemniakami już w ogóle. Bigos razem z gołąbkami zalicza się do tej kategorii, do której nie pasują żadne dodatki, a bez dodatków też jakoś krucho.

Zupa szczawiowa

Sorrel_soup_with_egg_(Zupa_szczawiowa_z_jajkiem)

To już chyba bardzo głęboki uraz z przeszłości. I znowu coś, czym ludzie się po prostu zajadają, marzą o szczawiowej z jajeczkiem, bo jaka to ona nie jest dobra, przepyszna, cudowna i wspaniała. A ja po prostu jej nie cierpię i nie cierpiałam do tego stopnia, że w zerówce zaczęli mnie „szczawiową” przezywać. Chyba już nigdy się z tego urazu nie wyleczę.


Pocieszcie mnie, że nie jestem sama. Albo chociaż pocieszcie mnie jakoś inaczej. Albo spróbujcie namówić, przekonać, cokolwiek. Czuję się samotna z moją przypadłością, naprawdę.

 

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kryniuu

    Liczyłem, ze dasz jakąś potrawę co lubię :_:

    • Czyli, nie jestem sama w moim cierpieniu?

      • Kryniuu

        Gdzie ty tam i ja. LoL XD

  • Kisho Mori

    Hmmm .. zupy szczawiowej nie jadłem (ponoć jest ohydna ;d). Dalej bigos raz na jakiś czas, ale gdy jem, któryś raz z kolei to nie za bardzo mi już smakuje. Żołądki FUUUJJ nawet napisać nie mogłem xd a co dopiero zjeść MAliny i tak dalej to lubię ;33 Tatar hmmm? jeśli surowe mięso, które używa się do mielonych (już gotowe do smażenia) to lubię jeśli nie to nie lubię xd Kidyś jadłem nie przyprawione (chyba) to mi nie smakowało a jajka to bym chyba surowego nie zjadł :>

  • Julia

    Z powyższych rzeczy lubię tylko maliny…No i może agrest,choć też średnio.A rabarbaru nie jadłam nigdy :D Najgorsze wspomnienie mam ze szczawiową… Jadłam ją u cioci i…Mój żołądek trochę ucierpiał :( Nawet mi nie powiedziała jaka to zupa :X Pozostałych nie próbowałam i nie spróbuję,bo odrzuca mnie wygląd i zapach,po którym można domyśleć się też smak.Po prostu:FUJ!

  • SidiXis

    Ja jestem o tyle dziwnym człowiekiem, że nie lubię baaaaardzo wielu rzeczy. Bardzo wielu. Ale co dziwne, uwielbiam ich smak.
    Przykład: Wprost nienawidzę truskawek. Po prostu nie odpowiada mi ich konsystencja, pestki… mbwagh. Ale po prostu uwielbiam cokolwiek co ma smak truskawek. Koktajle, (zwykle przesłodzone…) napoje i wiele, wiele innych (:
    A co do powyższych… No cóż, dziwnie mi przyznać, ale z powyższej listy spróbowałem tylko i wyłącznie malin i agrestu. Do reszty nie mogę się przekonać pod pretekstem „nie lubię”.
    I jak jeszcze mógłbym spróbować bigosu, czy zupy szczawiowej, to żołądka, „nereczki” lub „serduszka” nie tknę nigdy w życiu.

  • Ene

    Ja z tego wszystkiego tylko maliny lubię .-.

  • Jakub Galkowski

    Ja tego wszystkiego nie lubię! P. S. Jak można lubić wątróbkę, w zapachu jest okropna!

    • Asia i Tofik

      Moja mama gotuje dla mojego psa, to ja też zjadam dwie :P Wątróbka jest dobra, w mojej rodzinie każdy lubi wątróbkę :)

  • A ja z tej listy nie lubię tylko tatara no i wątróbki :D Sama nienawidzę rodzynek (chociaż to nie jest potrawa, ale o tym napiszę) i zawsze jak w domu ktoś przygotowuje deser w postaci np. sałatki owocowej zawsze dostaję oddzielną porcję bez tych małych paskud :D W ogóle nie lubię prawie żadnych bakalii. Takie życie :)

  • Zychol

    Ja też tego wszystkiego nienawidzę oprócz bigosu bo bigos uwielbiam mógłbym jeść ciągle tak woogule podobają mi się twoje filmy i wpisy na blogu i od teraz będę nawet czytał twoje wpisy chociaż nie nawidzę czytać xD PS. szykuje fanarta na live z skyrim (05-07-2014) Dostaniesz go. :)

  • Nie znoszę malin i cieszę się, że ktoś podziela tę opinię :D
    Oprócz tego odrzucają mnie miód, ozorki, papryka, rodzynki i kaszanka. Nie przepadam też za pizzą i lodami. Te dwa ostatnie typy zawsze wszystkich szokują najbardziej ;)

    • Ale jak to pizza i lody?! :O Kaszanki w sumie nigdy nie jadłam, za rodzynkami tez nie przepadam, paprykę uwielbiam, miód zależy do czego, ozorki mnie odrzucają, ale nie jadłam ;)

  • BANANY. Nie wiem skąd u mnie taki wstręt do nich, bo w sumie jadłam je tylko raz, po pijaku w kopcu kreta na jakiejś imprezie.
    Zapach bananów tak mnie odrzuca, że nie jestem w stanie siedzieć obok osoby, która go je, a co dopiero spróbować jak smakuje.
    Dziwne, wiem.
    Maliny są na drugim miejscu.
    Agrestu i jabajbaju też nie lubię. W sumie to mam problem z owocami.
    Ale gibos kocham. <3

  • Weronika

    Z tych rzeczy lubię jedynie szczawiową, maliny i agrest ;)

  • Asia i Tofik

    Ja nie lubię szczawiowej, tatara i rabarbaru. Resztę kocham <3

  • Szymon3004PL

    ja z tych rzeczy ubóstwiam bigos, inne spróbowałem (poza żołądkami), ale smak mają… dla mnie niedobry
    Nie lubię także makaronu ryżowego (bezpłciowy jak ja to mówię :D), kaszy gryczanej i płatków a’la „Fitness”

  • Klaudia

    Nie martw się :). Ja też nie lubię tych rzeczy. Po prostu są niedobre i na samą myśl o tym czuję się dziwnie. Dziwię się, czemu ludzie jedzą te rzeczy, chociaż większość ludzi lubi maliny, bigos czy zupę szczawiową. A ja nie. I dobrze :).

  • Yunau

    nie martw się, z tego co wymieniłaś ja jadam wyłącznie bigos ;) połowy nigdy nie jadłam, a drugiej połowy nie lubię..