Powrót do szkoły nie musi być straszny!

Sierpień zbliża się ku końcowi. Powrót do szkoły już za dziesięć dni, już czuję tę unoszącą się w powietrzu panikę uczniów, którzy czują, że nie do końca jeszcze skorzystali z wakacji i chętnie pobimbaliby jeszcze trochę zwłaszcza, że wrześniowa pogoda wciąż jeszcze zachęca do spędzania czasu na dworze.

Ja co prawda mam jeszcze miesiąc laby (z drobną przerwą na zaliczenie egzaminu z genetyki, ale to nic strasznego :D), ale pamiętam, prawie tak dobrze, jakby to było wczoraj, odliczanie do pierwszego września, które przypominało raczej oczekiwanie na wyrok śmierci. Nie lubiłam powrotów do szkoły – pocieszę was, że jeśli wybierzecie interesujące studia, to wraz z nimi wam to przejdzie. Na początek roku akademickiego czekam z lekkim podekscytowaniem, bo nasze zajęcia są fantastyczne… ale ja dziś nie o tym.

Przygotuj się!

Nie szukaj zeszytów i długopisów na ostatnią chwilę. Leć do sklepu, kup je już teraz, a potem będziesz mieć spokój. Marzy ci się nowa torba albo świetny piórnik? Na co czekasz, nie żałuj sobie. Otoczenie się zawczasu ładnymi przedmiotami związanymi ze szkołą potrafi nieco umilić czas powrotu, a nawet spowodować, że niechęć zupełnie zniknie. Jeszcze lepiej będzie ozdobić zeszyty i przybory własnoręcznie – zyskają na oryginalności i na pewno nikt nie będzie miał takich samych.

Stwórz plan dnia!

Jeśli twoja szkoła udostępnia plany zajęć wcześniej, tym lepiej! Zaplanuj wcześniej, jak po pierwszym września będzie wyglądał twój dzień, o której godzinie będziesz wstawać, kłaść się spać, ile godzin spędzisz w szkole i ile godzin prawdopodobnie zajmie ci nauka i powtarzanie – znając rozkład lekcji wiesz, które dni będą najcięższe, a które najlżejsze. Zdążysz się przygotować na takie zmiany.

Powoli wróć do rutyny!

Chociaż rodzice są znienawidzeni za to, że już od początku sierpnia nakazują wczesne chodzenie spać i jeszcze wcześniejsze wstawanie i chociaż trochę przesadzają, teraz jest dobry moment na zastosowanie tej rady, choćby nie wiem jak ci się nie chciało. Dwa tygodnie – tyle mniej więcej potrzebujesz na wyrobienie w sobie nawyku. Najwyższa więc pora by powoli przesuwać godziny przeznaczone na sen. Bynajmniej nie oznacza to, że nagle o dziewiętnastej masz już spać – przecież w roku szkolnym też nie kładziesz się o tej godzinie.

Zainspiruj się!

Człowiek zainspirowany to człowiek szczęśliwy i produktywny. Powrót do szkoły to nie byle jaka okazja – zanurz się w odmętach YouTube’a, poszukaj filmów „Back to School”, których jest mnóstwo i znajdź rozwiązania dla siebie. Tricki, hacki i poradniki „do it yourself” – to wszystko sprawi, że nabierzesz ochoty i zapału do pracy, a perspektywa kolejnych dziesięciu miesięcy nie będzie wydawała się tak straszna.

Zajrzyj na kanał Blogodynka!

Już od jutra na kanale ruszamy z serią „Back to school”, dzięki której TWÓJ powrót do szkoły nie będzie taki straszny. Mam dla was kilka filmów, które coś wam ułatwią, do czegoś zainspirują i w czymś pomogą, więc, jak to mówią, STAY TUNED!

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.