Książkowe prezenty pod choinkę

Zwykle przygotowując wpisy, dzieli się je na kategorie „dla mamy”, „dla babci”, „dla taty”, „dla męża”, „dla chłopca”, czy też „dla dziewczynki”. Ja zaś uważam, że prezenty są ponad wiekiem i powinno się je sortować nie pod względem funkcji, jaką pełni dana osoba w rodzinie, a wyłącznie pod względem jej zainteresowań. 10-letnia dziewczynka może uwielbiać takie same gry komputerowe, jak jej 45-letni tata, a 75-letnia babcia może czytać te same książki, co jej 19-letnia wnuczka. A skoro już o książkach mowa…

Postanowiłam przygotować Wam listę idealnych według mnie propozycji na książkowy prezent pod choinkę. Dla młodszych, starszych, grubszych i chudszych – tu nie ma ograniczeń. Dla każdego coś się znajdzie.

[divider]Książki podróżnicze[/divider]

Ostatnio zupełnie się w nich zakochałam. Moim ulubionym pisarzem w tej kwestii jest chyba Wojciech Cejrowski, którego nie można lubić za radykalne poglądy, ale na pewno można go pokochać za niesamowity, gawędziarski styl jego opowieści. Mimo to, mam w tym temacie jeszcze pewne pozycje autorów, których nie znam i nie czytałam. Pomocne jest tu wydawnictwo „Biblioteka Poznaj Świat”

anaconda_duza2Rio Anaconda, Wojciech Cejrowski

Pierwsza książka tego autora, którą przeczytałam w moim życiu i właśnie wtedy zakochałam się w jego książkach. Absolutnie wciągająca, egzotyczna i zabawna – opowiada o przygodach Pana Wojtka w amazońskiej dżungli, w której poszukuje ostatnich śladów Indian nieznających jeszcze współczesnej cywilizacji. Teoretycznie powinno się ją czytać jako drugą, tuż po…

 

 

 

 

gringo-wsrod-dzikich-plemion-b-iext8607096Gringo wśród dzikich plemion, Wojciech Cejrowski

…właśnie po tej. Czytałam ją jako drugą i nie wiem, czy właśnie dlatego nie podobała mi się aż tak bardzo jak „Rio Anaconda”, ale wciąż jest bardzo interesująca – wręcz porywająca. Przyznam szczerze, że nie spałam po nocach, a czytałam, co rzadko mi się zdarza. Po prostu jeśli książka nie jest genialna, od razu zasypiam. Tak czy owak, warto ją przeczytać.

 

 

 

 

155x220Japonia w sześciu smakach, Anna Świątek

Przechodzimy właśnie do tych autorów, których nie znam. O tej pozycji mogę powiedzieć tyle, że sama bardzo chciałabym ją dostać, bo jest przepięknie wydana i z tego, co zdążyłam w sklepie przewertować, bardzo różnorodna. Jeśli ktoś czytał, może się wypowiedzieć w komentarzach, czy warto za nią wzdychać – ja na pierwszy rzut oka uważam, że warto.

 

 

 

 

[divider]Książki młodzieżowe[/divider]

To, że książka nosi miano młodzieżowej, wcale jej nie definiuje jako „książkę dla grupy wiekowej 13-17”. Pozycje poniżej z całą stanowczością mogę polecić każdemu, w każdym wieku, niezależnie od wykonywanego zawodu i tak dalej, i tak dalej.

z deszczuZ deszczu pod rynnę, Kerstin Gier

Książka z pogranicza komedii i czarnego humoru. Kiedy człowiekowi idzie w życiu nie tak jak zaplanował, a do tego rodzeństwu idzie lepiej niż zaplanował, pojawia się frustracja, a potem przychodzą czarne myśli. Nawet wtedy, gdy jest źle, może być jeszcze gorzej i właśnie to jest głównym przesłaniem tej jakże zabawnej i humorystycznej powieści.Przeczytałam jednym tchem na wakacjach i mam nadzieję, że można ją jeszcze gdzieś kupić.

 

 

 

igrzyskaIgrzyska śmierci, Suzanne Collins

Pozycja bardzo popularna i można odnieść wrażenie, że trochę oklepana, jednak jako specjalistka od tematu (przypominam temat mojej prezentacji maturalnej :D) uważam, że z treścią tej trylogii powinien zapoznać się każdy Jest doskonałą przestrogą dla ludzi naszych czasów, którzy zapominają powoli stan wojny, terroru i strachu, znajdując sobie coraz nowszych bogów wśród polityków i działaczy społecznych. Poza tym, hej, to się naprawdę dzieje na świecie!

 

 

 

rywalkiRywalki, Kiera Cass

Zakupiłam wczoraj. Szczęśliwym trafem, bo tak się złożyło, że akurat miałam rabat w sklepie, ale czaiłam się na tą pozycję już jakiś czas. Bardzo typowa książka młodzieżowa, część większej serii, z ważnym wątkiem miłosnym w tle, ale i takie książki należy czytać. Przypominam, że nie tylko w młodym wieku. Napisana przyjemnym językiem, łatwo się ją czyta, a przy tym naprawdę wciąga.

 

 

 

 

[divider]Szwedzkie kryminały[/divider]

Najlepsze na świecie. Do tego stopnia, że moja nauczycielka szwedzkiego stwierdziła ostatnio, że wystarczy mieć nazwisko brzmiące jak szwedzkie, a wydawcy zabiją się o każdą twórczość, nawet jeśli będzie tylko „tfurczością”. Są w tym gronie jednak nieśmiertelni autorzy, których miłośnik kryminałów zna na pewno, ale warto ich podsunąć tym, którzy do tej pory za tym gatunkiem nie przepadali.

ksiezniczkaKsiężniczka z lodu, Camilla Läckberg

Autorka dopiero zaczyna być znana na świecie, a już ma na swoim koncie całkiem sporo powieści. „Księżniczka z lodu” jest pierwszym tomem serii o Erice Falck i oprócz trzymających w napięciu wątków kryminalnych, zawiera opisy szwedzkich prowincji, więc jest świetną pozycją dla tych, którzy chcą bardziej zrozumieć Szwecję. Jako, że należę do tych osób – z całą stanowczością polecam.

 

 

 


mezczyzniMężczyźni, którzy nienawidzą kobiet, 
Stieg Larsson

Autora nie trzeba przedstawiać miłośnikom kryminału, sama książka jest też bardzo popularna, więc zaczytanym w krwawych historiach nie kupowałabym tego bez dobrze przeprowadzonego dochodzenia, czy owego tytułu nie posiadają lub nie czytali pięćset razy, ale tym, którzy w ten świat dopiero wchodzą, polecam. Co prawda akcja zawiązuje się dość późno, jak na kryminał, napisana jest w świetnym, mrocznym, surowym stylu, którzy trzyma w napięciu od początku, do samego końca.

 

 

 

mankellMorderca bez twarzy, Henning Mankell

Znany i ceniony autor kryminałów, a „Morderca bez twarzy” to pierwszy tom cyklu książek o komisarzu Wallanderze. Zapewni nam rozrywkę na długie zimowe wieczory, choć przyznam szczerze, że lepiej zaopatrzyć się od razu w kilka książek z cyklu – jedną przeczytać można bardzo szybko i co wtedy? Również polecam przeprowadzić wywiad, jeśli osoba obdarowana często czytuje ten gatunek – bardzo możliwe, że tę książkę zna na wylot.

 

 

 

 

[divider]Poradniki i kucharzenie[/divider]

Trzy nowości od trzech koleżanek po fachu. Dwie kucharzą, jedna z przemiłym uśmiechem ubiera i nawet jeśli ktoś nie jest zainteresowany tematem, na pewno zaczyta się na długi czas.

radzkaRadzka radzi: Tobie dobrze w tym!, Magdalena Kanoniak

Radzkę możecie kojarzyć z jej fantastycznego kanału na YouTube, gdzie w każdym filmie wita nas niesamowitym, zaraźliwym uśmiechem, pozytywnym podejściem do życia, a przede wszystkim bezgraniczną kreatywnością w kwestii ubioru. Nawet jeśli ktoś nie odczuwa potrzeby podążania za modą, na pewno odnajdzie przyjemność w ciekawostkach, których tu nie brakuje. Nawet historycznych. Do tego przepiękne, klimatyczne ilustracje i zdjęcia – cud miód i orzeszki.

 

 

 

 

wypiekiMoje wypieki i desery na każdą okazję, Dorota Świątkowska

Autorka znana z bloga (a właściwie już teraz serwisu) Moje Wypieki. Przepiękna, kolorowa książka z mnóstwem przepisów na przepyszne desery. Od samego przeglądania ślinka cieknie, a gdy przeczytamy jeszcze osobisty komentarz autorki do każdego przepisu, można zacząć jeść oczami. Mogłabym się tylko doczepić tego, że czcionka bywa nieczytelna, ale genialne zdjęcia wynagradzają wszystko.

 

 

 

 

mala wielkaMała wielka uczta, Paulina Stępień

Tym razem nie tylko desery, a w kulinarną podróż zabiera nas autorka portalu Kotlet.TV. Ja z przepisów Pauliny korzystam, odkąd znalazłam recepturę na najidealniejsze kokosanki z idealnych (do tego stopnia idealną, że kropka w kropkę identyczną powtórzyła około rok później Anna Starmach w swoim programie Pyszne25). Polecam całym serduchem, bo z tą książką można skomponować obiady dla całej rodziny, na cały rok.

 

 

 

To są moje propozycje książkowych prezentów pod choinkę. Proponujcie własne, stwórzmy razem wielką bazę propozycji! Sama mogłabym mnożyć i mnożyć, bo uwielbiam czytać, czytam dużo i praktycznie same dobre książki, więc mam co polecać. A Wy? Jakie książki według was sprawdzą się idealnie jako prezent pod choinkę?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Oliwia Markiewicz

    Ja najbardziej lubię powieści obyczajowe i autobiografie (oczywiście pisane przez osoby, którymi się interesuję). Pod choinkę zażyczyłam sobie „On wrócił”, dzięki temu, że Ty ją poleciłaś. Teraz zastanawiam się nad kolejną książką dla mnie. Zaintrygowała mnie „Księżniczka z lodu”. Pozdrawiam Cię serdecznie! :)

  • Yunau

    Jak dobrze że zrobiłaś taką listę! Nie wiedziałam co kupić na wigilię klasową wylosowanej osobie, ale teraz myślę że skorzystam z twoich propozycji ^.^ (głównie kryminały :P mogłabyś dodać jeszcze coś o fantastyce albo horrorach…)

    • Niestety tych dwóch gatunków nie śledzę zbyt często i nie ryzykowałabym polecania czegoś, czego sama nie sprawdziłam :D
      Ale „Rywalki” są przecudowne! Doczytałam do końca i moje życie takie puste, bo to dopiero pierwsza część trylogii, a najbliższa wizyta w księgarni nie wiem kiedy :D

  • Jakub Galkowski

    Polecam książkę „On wrócił” Timura Vermesa, Jest naprawdę bardzo interesująca. Dwa minusy:
    – akcja urywa się w najciekawszym momencie,
    – nie ma drugiej części.
    Mimo to naprawdę polecam.