Przecieki z egzaminów

Ha! Mam cię oszukisto, chciałaś sobie ułatwić życie maturalne, prawda? Bo na egzaminy gimnazjalne już ciut za późno. A więc jesteś tu, bo szukasz przecieków? Chcesz ułatwić sobie życie i zniszczyć marzenia stu innych osób, które na te przecieki nie trafią i nie dostaną się na wymarzone studia? Źle trafiłeś, zaprawdę powiadam, ale skoro już jesteś, ściągnij butki, rozgość się. Kawy? Herbaty?

A teraz szczerze – kto tak naprawdę przecieków nigdy nie szukał? Nawet jeśli nie zamierzałaś z nich korzystać, jestem pewna, że z ciekawości wpisałaś hasełko w google. A nóż widelec udałoby ci się coś znaleźć. Coś, z czego oczywiście nie miałaś zamiaru korzystać, ale dobrze jest żyć ze świadomością, że w razie czego jest coś, co ci pomoże. Muszę cię zmartwić, nie znajdziesz ich tu ani prawdopodobnie w żadnym innym miejscu w sieci.

Ponieważ do matur zostały zaledwie dwa tygodnie, postanowiłam uświadomić nieuświaodmionych. Czyha na was ogromne niebezpieczeństwo w postaci oszukistów, chcących oszukać innych oszukistów. Arkusze z rzekomymi przeciekami, które możecie gdzieś tam kupić za majątek swojego życia, nawet obok prawdziwych egzaminów nie stały. Co więcej, statystyki powiadają, że najczęściej nie ma tam trafionego ani jednego zadania. Dlatego zanim zbankrutujesz i zaufasz cudzej dobroci, siądź do książek – masz jeszcze chwilkę, w sam raz na metabolizm. Albo romantyzm. Ewentualnie geometrię analityczną.

Z maturzystami jeszcze się rozmówię, ale już teraz życzę wam i sobie powodzenia i niepołamania długopisów. Podziękujcie na przekór – to przynosi więcej szczęścia.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.