Przyroda budzi się do życia

Wiosna już chyba na dobre zagościła na naszym pięknym świecie. Jest cieplutko, słonecznie, coraz bardziej zielono, coraz bardziej… żywo. Uwielbiam taką pogodę, gdy nie muszę już chować się za pięcioma szalikami i pod trzema czapkami. Niestety, wraz z wysokim słupkiem rtęci w termometrze, pojawiają się małe potworki, których jak dla mnie w ogóle mogłoby nie być.

komar

Mowa oczywiście o owadach wszelakich. Największą nienawiścią z nich wszystkich darzę oczywiście komary. Krwiopijcze bestie, czyhające tylko na odpowiedni moment, by za darmo pożywić się moją krwią. A ja jej nie chcę oddawać, jakbym chciała to centrum krwiodawstwa wydaje się lepszym miejscem niż wnętrze komara. Tylko później swędzi, że mogę zadrapać się do nieprzytomności.

Ant_on_mosshill02

Sympatią nie darzę też mrówek. Może to i pożyteczne, ale w każdą szparę się wciśnie, by tylko wejść do mojego domu i na przykład obudzić mnie w środku nocy. Jak to obudzić? A no tak, wleźć na mnie i perfidnie urządzać sobie piesze wycieczki po mojej twarzy. Wierzcie, nie ma nic gorszego niż świadomość, że łazi po tobie jakaś mrówa i nie masz pojęcia ile z nich weszło ci prosto do żołądka. Brr. Gdyby tego było mało, wystarczy zostawić paczuszke słodyczy, a następnego dnia czeka cię zawał serca, gdy sięgniesz po cukierasa i zamiast niego wyciągniesz rój mrówek.

Vespula_rufa_Queen

Osy i pszczoły to już dla mnie zupełnie osobny temat. Moja antypatia do tych pasiaków nie wynika już z ich upierdliwości, ale z faktu, że panicznie się ich boję. Boję się bólu, a wiadomo, że ich ugryzienia/użądlenia potrafią boleć jak diabli, więc jak tylko widzę takiego marudnika, uciekam gdzie pieprz rośnie jak małe dziecko. Od tego mam chyba faceta. Żeby mnie przed nimi bronił. Na moje nieszczęście, gdy taka osa się na mnie uprze, lata za mną do upadłego :(

Otwórzmy kółeczko wzajemnej adoracji, ponarzekajmy na okropną przyrodę, pocieszmy się piękną pogodą!

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kryniuu

    Widzę, że ktoś nie cierpi Os jak ja :D

  • Jakub Galkowski

    Nie cierpię os i komarów. Co prawda osa nigdy mnie nie ugryzła, ale panicznie boje się tego ugryzienia. Wiem z doświadczeń rodzicielki, że spuchnięty język nie jest komfortowy.

  • Jakub Galkowski

    P. S. Przeraziłem się tej osy z zdjęcia!!!