Ryanair czy Wizz Air – które linie lotnicze wybrać?

Pytacie o to za każdym razem, gdy widzicie na Instagramie moje lotnicze podróże po Europie. Tu Szwecja, tam Londyn, czasem wybiorę się samolotem do Warszawy. Niezmiennie pojawia się pytanie – które linie lotnicze wybrać?

Jeśli chodzi o podróże krótkodystansowe, 2-3 godzinne loty po Europie, zdecydowanie polecam tanie linie lotnicze, z których do wyboru mamy właściwie tylko dwie. Węgierski Wizz Air i irlandzki Ryanair. Chociaż od lat byłam ogromną fanką drugiej spółki, z konieczności zaczęłam także latać z Węgrami i w tej chwili mogę wam podsumować plusy i minusy obu przewoźników i doradzić, w jakich sytuacjach najlepiej wybrać które linie lotnicze.

Zacznijmy od kierunków. Dokładnie nie liczyłam, ale z pobieżnych szacunków wydaje się, że Wizz Air obsługuje więcej europejskich lotnisk (część tych, z których Ryanair się wycofał zupełnie – chociażby szwedzkie Malmö, dokąd muszę latać z Poznania, a nie Wrocławia, w którym mieszkam) i z każdego z nich ma przynajmniej kilka połączeń. Oczywiście najlepiej obsadzone są popularne kierunki: Paryż, Rzym, Londyn i dotyczy to obu przewoźników. Jeśli jednak kierunek nie wymusza na was z góry wyboru, skupcie się na poniższych aspektach.

baggage-1697327_1280

Przede wszystkim, jak to w tanich liniach bywa, głównym wyznacznikiem podróży jest cena. Ryanair jest z reguły tańszy na większości kierunków – najniższa cena lotów jest po prostu niższa niż najniższa cena w Wizz Air. Tańsze są także dodatkowe opłaty. Przykładowo, lecąc z irlandzkim przewoźnikiem, mamy prawo zabrać aż DWA bagaże podręczne (mniejszy i większy) za darmo na pokład samolotu, podczas gdy u konkurencji zapłacimy za większy bagaż podręczny do 10 kilogramów, a ceny te nie są najniższe. Często dochodzi do sytuacji, w której bagaż podręczny jest droższy niż bilet, a ponad to, gdy lecimy we dwie osoby, bardziej opłaca się wykupić dla jednej z nich 23-kilogramowy bagaż rejestrowany (nie pomyliłam się, do tej pory bagaż rejestrowany występował w jednym rozmiarze do 32 kilogramów, obecnie nawet ten typ bagażu podzielono) i zapakować się razem.

Kolejna kwestia to komfort podróży. Załogi obu przewoźników dbają o to, by lot był przyjemnym doświadczeniem, jednak są kwestie, których nawet oni nie są w stanie naprawić. Mowa tu o rozstawie siedzeń w miejscach podstawowych, darmowych i odgórnie przydzielanych przez system. Wizz Air ma zdecydowanie mniej miejsca na nogi i osobiście w ich samolotach czuję się nieco przytłoczona, choć oczywiście Ryanair też nie ma pod tym względem luksusów. Ja przeżyję, ale mąż, który jest dość wysoki mocno odchorowuje loty do Szwecji kilkugodzinnym bólem nóg.

wizzairvsryanair

Oprócz tego możemy czepiać się pewnych kwestii organizacyjnych, jak chociażby instrukcje dotyczące bezpieczeństwa. W samolotach Ryanair, instrukcje są nagrane na taśmę i odtwarzane dwukrotnie, za każdym razem w innym języku – polskim lub angielskim (czasem jeszcze w innych, dodatkowych językach, zależnie od trasy), podczas gdy instrukcje bezpieczeństwa Wizz Air są przedstawiane przez nagłośnienie pokładowe przez jednego z członków załogi, a każde zdanie jest dyktowane na zmianę po polsku i angielsku, co rodzi pewne wątpliwości – system nagłośnienia nie jest idealny, często przerywa, nie jest zawsze idealnie słyszalny, a wydaje mi się, że są to informacje bardzo istotne nie tylko dla bezpieczeństwa, ale też komfortu psychicznego pasażerów, którzy boją się latać lub lecą po raz pierwszy.

Na temat jedzenia pokładowego nie jestem w stanie się wypowiedzieć, gdyż ze względu na wysokie ceny nigdy nie korzystałam – nie miałam po prostu takiej potrzeby, bo jestem w stanie wytrzymać dwie godziny bez picia, czy kanapki. Dodam tylko, że u obu przewoźników można płacić kartą Visa lub Mastercard, co w dzisiejszych czasach jest raczej istotne.

loty

Jeśli tylko mam możliwość lecieć z liniami Ryanair, to z tej możliwości korzystam. Darmowy bagaż podręczny to najważniejsze kryterium wyboru, bo przy krótkich, weekendowych lub nawet tygodniowych podróżach nie ma potrzeby by zabierać ze sobą dużo rzeczy, natomiast z konieczności muszę wybierać Wizz Air i również nie narzekam. Ceny są wyższe, to fakt, natomiast podobnie jak Ryanairowi nie zdarzają się tu żadne drastyczne opóźnienia, a walizki są raczej zaopiekowane i docierają na miejsce w stanie nie naruszonym (a gdy raz zepsuto nam w transporcie zamek walizki, bardzo sprawnie załatwiono całą sprawę).

Mam nadzieję, że znając swoje potrzeby będzie wam łatwiej na podstawie moich doświadczeń wybrać przewoźnika do waszej kolejnej podróży. Jeśli pojawiłyby się dodatkowe pytania, dajcie znać w komentarzach – na wszystkie chętnie odpowiem. Szerokiej drogi!

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.