Jaki słodki kotek! Wypchajmy go!

Urocze zwierzątka, prawda? Konik, piesek, kotek. Sami ulubieńcy. Ale zaraz…co tam, do jasnej cholery, robi kura? Przecież kura to kura, siedzi w kurniku, móżdżek ma mały, o przywiązaniu do człowieka zapomnij. Zero zabawy, zero miłości. No dobra, może autorka po prostu lubi kury.

Teraz sobie wyobraź, że ta sama autorka, która lubi kury, znalazła sobie tego konika, pieska i kotka. Powiedziała „Tak, to właśnie te zwierzaki będą w mojej instalacji”. To były żywe zwierzątka. Naprawdę! Zabite, a potem wypchane i umieszczone jedno na drugim, by zwrócić uwagę na pewien problem. Odwrócenie hierarchii – nie bez powodu zwróciłam uwagę na głupiutką kurę wyniesioną na sam szczyt piramidy, podczas gdy pod nią tłoczą się nasi przyjaciele, z którymi człowiek się spoufala, nawiązuje bliższą więź. Tymczasem, czym się różni zabicie kury od zabicia kota? Tak, mnie też to przeraża. Jeśli ktoś jest zainteresowany widokiem konika, zanim wsadzono mu na grzbiet pasażerów, rozwińcie sobie pole poniżej.

[toggle title=”Klacz Kasia – może być drastyczne” state=”close” ] [row cols_nr=”2″][col size=”6″]

Katarzyna-Kozyra-Piramida-zwierz-t-1993-mat.-WRO-3

[/col][col size=”6″]

Katarzyna-Kozyra-Piramida-zwierzat-1993-mat.-WRO-2-655x480

[/col][/row][/toggle]

Instalacja Katarzyny Kozyry nie była pierwszą pracą, która skłoniła do rozważań na temat granic wolności wypowiedzi artysty. A był to rok 1993, pomyślcie ile się od tego czasu zmieniło! Mam wrażenie, że te granice przesuwają się jeszcze bardziej. Ludzie zachowują się jak masa, głodna sensacji i terapii szokowych w codziennym życiu. Coraz więcej potrzeba, by kogoś zaskoczyć, zaszokować, przerazić, zniesmaczyć. Kiedyś wystarczyła jedna „Piramida zwierząt”. Teraz codziennie ktoś pali biblię na scenie, ubiera się w sukienki z żywego mięsa… W tym tłumie nie dziwi nawet rozebrana do naga Miley Cyrus, wyginająca się w niesmacznych, wyzywających pozach.

A przecież oni wszyscy są artystami. Kim wobec tego jest artysta? Osobą, która ogłosi, że nią jest? Osobą, której dzieła zostaną uznane za piękne? Zamordowanie przyjaznych zwierzątek powszechnie nie zostało uznane za przejaw wybitnej sztuki, a jednak Katarzyna Kozyra jest artystką. A może to, co najbardziej szokuje, jest przejawem artyzmu? Jak żyję przez ten dość krótki czas, zastanawiam się, ile jeszcze będę musiała zobaczyć dziwactw, żeby zrozumieć pewne fenomeny, ale jak moje kotki kocham, jestem pewna, że nigdy nie poznam odpowiedzi.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kryniuu

    Niedługo będą wypychać ludzi, żeby się wybić w „Artystycznej Karierze”.

  • Zaciesz

    Masz wspaniały szablon na blogu. Sama projektowałeś czy to z gotowego wzoru? Ja jestem na etapie zmian swojego bloga i chce przejść na własną domenę( w końcu!) . Może masz jakieś rady?

    • Napisz na maila z działu kontakt, zawsze pomogę ;)

  • Shirley Yabooko

    Moja pani od religii ma tak na imię…. Creep! :D

  • Klapkizcekinami
    • Słuszne nawiązanie ;) Czekałam, aż ktoś błyskotliwt zauważy ^^