Suchego Dyngusa!

Zadałam wczoraj na moim Twitterze pytanie.


No więc pytam, czy ja naprawdę jestem taka dziwna? Czy tylko mi nie podoba się ta pseudo przesądna tradycja? I wreszcie, czy tylko ja nie wyrażam zgody na naruszanie mojej przestrzeni prywatnej wiadrem z wodą?

Przesądna nie jestem wcale. Życie pokazało mi, że nie warto, bo po prostu przesądy się nie sprawdzają. Żaden czarny kot nie przyniósł mi pecha, zbiłam w swoim życiu przynajmniej kilka luster, o rozsypanej soli nie wspomnę, a ilość drabin, pod którymi z czystego lenistwa nawet zdarzyło mi się przejść, jest po prostu chyba niepoliczalna. A żyję i mam się dobrze!

Drażni mnie bardzo uciekanie przed tłumem młodych ludzi, którzy biegają z wiadrami wody po osiedlach i oblewają pierwszą osobę, którą zobaczą. Nie patrzą na to, czy ktoś nie jest chory, czy ktoś nie ma przy sobie ważnej i drogiej elektroniki (a komóreczki mamy wszyscy, prawda?), o takich cudach jak na przykład pompy insulinowe nie wspomnę. Oczywiśnie pomijając przypadki ludzi, którzy na zabawę w Dyngusa z różnych powodów ochoty nie mają, do czego mają pełne prawo.

Życząc wszystkim suchego Dyngusa, udaję się właśnie na wycieczkę do wrocławskiego ZOO. Spodziewajcie się krótkiego (a może dłuższego?) filmu z tego spaceru. Do zobaczenia na facebooku, a ja ponawiam pytanie: Czy jestem jedyną wyznawczynią suchego Dyngusa na tym świecie?

Ps. Ponieważ biblioteki obrazków mnie zawiodły w temacie, postanowiłam dać upust swojemu talentowi. Patrzcie i podziwiajcie, bo w najlepszych galeriach świata takich dzieł nie ujrzycie.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Mixia

    Ja nienawidzę Dyngusa ! :( (Dlatego zawsze mam przy sobie pistolet do samoobrony :D )

  • Wydaje mi się, że kiedys się bardziej praktykowało ten dzień. W tym roku, brat sumbolicznie oblał mnie wiaderkiem wody (po twarogu) :)