Podróżowanie samolotem jest tanie i szybkie

Kiedy w gimnazjum wybieraliśmy się na klasową wycieczkę do Londynu, mieliśmy do wyboru podróż autokarem lub TYLKO 100 zł droższą podróż samolotem. Wtedy, wybór padł na autokar. Rodzice (nie moi :D) argumentowali to tym, że wliczając czas potrzebny na odprawę, oczekiwanie na bagaż i formalności, czasowo wyjdzie na to samo, a trzeba jeszcze dopłacić TYLE pieniędzy, że tragedia. Wiedząc, że dużo z was wciąż myśli jak ci rodzice sprzed siedmiu lat, postanowiłam obalić te mity.

Cena jest niska, jeśli wiesz, jak kupować

Zakładamy tu oczywiście, że chcesz zorganizować sobie prywatny wyjazd, a nie szkolną wycieczkę. Bilety na samolot trzeba umieć kupować. Na pewno nie można tego robić w przeddzień lotu. Ani dwa dni przed. Najtaniej podróżujemy, jeśli planujemy nasz wypad z wyprzedzeniem około czteromiesięcznym. Pod warunkiem, że nie wypadają wtedy żadne święta ani początek sezonu wycieczkowego dla danej destynacji, nie ma sensu planować odleglejszej przyszłości. Dlaczego? Ano dlatego, że zauważyłam, że bilety tanieją im dalej, ale w pewnym momencie znów zaczynają drożeć i często okazuje się, że bilety na za pół roku kosztują więcej niż te za trzy miesiące. Z wyjątkiem świąt – wtedy zawsze będzie drogo. Zawsze.

Nie czekasz na odprawę!

Rodzice twierdzili, że spędzimy dużo czasu odprawiając się na lotnisku. Tymczasem obecnie każde linie lotnicze oferują usługę odprawy online. Bez żadnych kosztów (nawet więcej, teraz odprawa na lotnisku jest PŁATNA). Siedząc wygodnie w domu, wpisujecie swoje dane, numer dokumentu i drukujecie karty pokładowe, z którymi udajecie się później prosto do bramek bezpieczeństwa. O ile nie posiadacie dużego bagażu, rzecz jasna. A podróżowanie bez niego, pozwala wam zaoszczędzić sporo czasu, bo…

airport-dusseldorf-197743_1280

Duży bagaż podręczny masz zawsze ze sobą

Obecnie tanie linie lotnicze oferują możliwość wniesienia na pokład samolotu bagażu podręcznego. Ryanair pozwala na małą walizkę do 10kg i większą torebkę damską, więc jesteście w stanie spakować się na tydzień-dwa bez wykupowania bagażu rejestrowanego, WizzAir pozwala jedynie na większą damską torebkę, a za małą walizkę należy dopłacić (jeśli lecicie sami, nie ma sprawy, ale jeśli we dwójkę, najbardziej opłaca się, by jedno z was wzięło duży bagaż rejestrowany, do którego spakujecie się razem). Bagaż podręczny macie przy sobie i nie musicie czekać po wylądowaniu, aż odnajdziecie waszą walizkę na taśmie – od razu biegniecie podbijać świat.

Kontrola bezpieczeństwa trwa tylko chwilę

Miejscem na lotnisku, gdzie ustawiają się kolejki jest na pewno kontrola bezpieczeństwa. Owszem, tam kolejki bywają całkiem spore, ale pozostaje jeden fakt – pracownicy są niesamowicie sprawni i potrafią w kilka chwil obsłużyć kilkanaście osób, zwłaszcza przy kilku otwartych stanowiskach. Możecie im pomóc, mając pod ręką i na wierzchu wszystkie przedmioty, które musicie przedłożyć do kontroli tak, by od razu położyć je na taśmę, przejść przez bramkę i móc szybko zwinąć z powrotem.

Lot jest po prostu szybki

O tym, że sam lot jest najszybszy, nie muszę nikogo przekonywać. Jako minus podróżowania samolotem podaje się raczej czas dopełniania formalności, które nie są takie straszne. Na miejscu wystarczy być godzinę przed odlotem, jeśli nie macie rejestrowanego bagażu lub półtorej jeśli go macie (chyba, że wasz kierunek jest mało popularny – za taki uważam miasta skandynawskie i w zimowym sezonie Hiszpania lub Włochy) – wtedy kolejki do oddania bagażu nie powinny być długie i spokojnie dacie radę wyrobić się ze wszystkim w godzinę. Czas po wylądowaniu można skrócić do nawet piętnastu minut od wyjścia z samolotu do opuszczenia lotniska. Ewentualnie dwudziestu.


Dlaczego postanowiłam o tym napisać? Po pierwsze dlatego, że latam z wielką przyjemnością zawsze i wszędzie, ot choćby za tydzień do Warszawy za 9 zł w jedną stronę bez dodatkowych opłat. Albo w kwietniu do Szwecji za 39 zł w jedną stronę od osoby, wykupując tylko bagaż rejestrowany, ponieważ jedziemy we dwójkę i najbardziej się to opłaca. Nawet z wylotem z Poznania, do którego musimy dojechać. A po drugie dlatego, że dziennikarze jednej z gazet wykazali się totalną ignorancją, niewiedzą i nieogarnięciem totalnym, robiąc test szybkości na trasie Wrocław – Warszawa, gdy lecąc samolotem postępowali dokładnie tak, jak nie należy robić, by ten czas skrócić. Na opak!

 

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Ana

    Czyli chcąc lecieć do Irlandii w sierpniu, kiedy według Ciebie powinnam kupić bilet?

    • Rozejrzyj się teraz i jeśli ceny są niskie, to kup. Najpóźniej trzeba to zrobić do kwietnia/maja, bo później ceny rosną bardzo szybko i bardzo wysoko ;)

  • Julia

    Lubię latać samolotem choć leciałam dopiero 2 razy: do Oslo i potem do Polski :D Moja mama myślała,że będę mdlała czy coś, a ja ,jak gdyby nigdy nic siedziałam i patrzyłam w okno jak startujemy, dosłownie jakbym latała samolotem od zawsze. Jedyny minus to zatykające się uszy,ale jak ciśnienie się ustabilizuje,to już jest OK. Niestety, jak wracaliśmy miałam katar,a jedno ucho tak mi się zatkało,że jest takie nadal jeszcze dziś.Doktor powiedział,że może tak potrwać nawet do 2 tygodni i jest to spowodowane najprawdopodobniej katarem (a nie jakimś korkiem czy zapaleniem ucha na szczęście :D ) Zgadzam się w 100% z tym co napisałaś i przepraszam za jakże „małą” moją wypowiedź :P

  • Co do krótkodystansowców to jak najbardziej się zgadzam, byłam w kilku miastach Europy i wszystko było super, a moja siostra jechała kiedyś do Londynu autokarem i podobno masakra…
    No a loty międzykontynentalne rządzą się swoimi prawami ;) Ale to chyba temat na oddzielną dyskusję.

    • Wiadomo, chodziło mi tu głównie o loty po Europie ;) Międzykontynentalne siłą rzeczy są droższe i bardziej męczące, ale z drugiej strony, jakby wybierać się w dwutygodniowy rejs statkiem… ;)