Nie lubię pączków

Mamy tłusty czwartek. Taki magiczny dzień, w którym cały świat bierze sobie za punkt honoru zjedzenie pączka. A nawet niekoniecznie zjedzenie go – wystarczy samo zdjęcie na Instagrama albo status na facebooku ze zdjęciem góry pączków, które wcale nie muszą być twoje. Fota jest? Jest – dzień uważamy za udany.

Ja osobiście nie cierpię pączków ani faworków ani tych wszystkich innych tłustoczwartkowych przysmaków. Może uznacie mnie za dziwadło, ale po prostu mi nie smakują – najzwyczajniej w świecie. Należę jednak do tych jednostek, które rozumieją, że każdy ma prawo lubić i jeść, co mu się podoba. Zastanawiam się tylko, dlaczego ten dzień jest aż tak wyjątkowy, że pączki trzeba jeść akurat dziś, a nie w każdy inny dzień roku.

Rozumiem pewną symbolikę. Nie rozumiem tylko dzikiego szału wokół tego dnia. Nie ma znajomego bez zdjęcia pączka, którego je, ogląda, czy robi z nim inne dziwne rzeczy, tymczasem pączki w sklepach kupicie cały rok i możecie jeść cały rok. O, jeszcze jednej rzeczy nie rozumiem. Dziesięciokilometrowych kolejek pod piekarnią.

 

PS A w tym roku zrobiłam sobie tłustą środę i każdy posiłek zamieniłam na dwa pączki. Bo kupiłam takie, które pierwszy raz odkąd żyję mi smakują.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Oliwia Markiewicz

    Też nie lubię pączków, ale tylko tych smażonych. Donaty z piekarnika z kolorowym lukrem i posypkami mogę jeść codziennie po 10 :3

  • Smilers 123

    Ja tam lubię sobie zjeść pączki ,Ale nie rozumiem dlaczego akurat pączki są głównym daniem. W tłusty czwartek. Równie dobrze można zjeść sobie coś innego :D

  • TheHopeakettu

    Kiedy mam ochotę na pączka to idę na pączka i nie patrzę na datę. Tłusty Czwartek zawsze kojarzył mi się źle bo ja jako szczupły dzieciak, zawsze byłem dokarmiany. Oczywiście dla wszelakich babć które przychodziły wówczas do szkoły i dawały pączki swoim wnukom, zawsze musiały podzielić pączki na kolegów z klasy no i tak… O!! Hopuś taki Chudy to pewnie jemu trzeba dać NAJWIECEJ! Co z tego że hopuś już wtranżolił 3 pączki i mało nie zrobił haft, trzeba mu jeszcze dziesięć władować :P… Dlatego tak jak i Ty, też nie lubię pączków. Jak już chcę coś słodkiego, to wystarczy mi czekolada ;p