Ty czekasz, a zegar tyka

Kilka dni temu zgłosiłam moją ukochaną Blogodynkę do konkursu „Blog Day”. Dziś miały być wyniki, które blogi przeszły do kolejnego etapu i oczekiwanie na nie natchnęło mnie do napisania tych słów. Bo czy nie jest dziwne to, że zegar tyka znacznie wolniej, gdy na coś czekamy i gdy czegoś bardzo nie możemy się doczekać?

Wyobraźcie sobie taką sytuację. Mamy początek marca i właśnie wykupujemy sobie najpiękniejsze wakacje w życiu, gdzieś pod namiotem w Chorwacji lub we Włoszech. Wszystko zarezerwowane, opłacone, ale mamy jeden problem. Jest dopiero marzec, a wyjeżdżamy w lipcu. Czeka nas kilka długich miesięcy czekania. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że gdy tylko przyszedł list z biura podróży, wskazówki wszystkich zegarów świata stanęły i za nic nie chcą drgnąć dalej.

Tak samo, jak nam dłuży się czekanie na wymarzone wakacje, tak na swoje kolejne urodziny i Boże Narodzenie czekają dzieci, staruszkowie czekają na wizytę u lekarza, a ja na wyniki eliminacji w konkursie. A za każdym razem wskazówki stoją i nie drgają. Na co wy czekacie tak bardzo, że czas rozciąga się w nieskończoność, a upragniona chwila nie następuje?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Kisho Mori

    Nie do końca zrozumiałem ten wpis, ale moim zdaniem czekanie na coś jest lepsze niż to coś, np. ja bardzo czekałem na na nowy aparat i moim zdaniem to czekanie było lepsze niż ten moment kiedy aparat kupiłem. Ja tak uważam ;>