Typy ludzi w kinie

Ponieważ od jakiegoś czasu chodzę do kina częściej niż przeciętny człowiek, zaczęłam też coraz bardziej zauważać typy ludzi w kinie. Jest ich już na mojej liście kilkanaście, ale dziś podzielę się z wami pięcioma z nich.

Typy ludzi w kinie

Siorbacz

Ten osobnik za swój cel obrał oszczędność i postanowił nie zmarnować ani grosza wydanego na zestaw z popcornem lub nachosami. Zapewniam was, że zje popcorn do ostatniego ziarenka soli w pudełku, a napój wypije do ostatniej kropli, choćby miał… wam siorbać nad uchem! Nie poczeka nawet, skubany, na jakiś w miarę głośny moment z szybką akcją, podczas którego nawet go nie usłyszycie, nie. On zacznie siorbanie w momencie zawieszenia akcji, gdy będzie kompletnie cicho albo w tle przygrywać będzie pełna napięcia muzyczka.

Zakochany

To są ci, którzy przychodzą do kina, a nie na film – jeśli wiecie, o co mi chodzi. Siedzicie sobie wygodnie i nagle kątem oka dostrzegacie, że para delikwentów zamiast oglądać film, ogląda swoje twarze. Nie szkoda im pieniędzy na bilety? Żeby jeszcze na tym poprzestali, nie byłoby tak źle. Niestety, bardzo szybko przechodzą do konkretnej akcji i, jeśli chodzi o mnie, gdybym miała ochotę coś takiego oglądać, zostałabym w domu i odpaliła strony dla dorosłych.

Dociekliwy

Często nie nadąża za akcją pokazaną w filmie lub chce wiedzieć więcej, niż akurat twórcy w danej chwili chcą nam pokazać. To z jego strony padają pytania zadawane konspiracyjnym szeptem: To oni są razem? A ona jest jego siostrą czy kochanką? A co się z nim stało? Dopóki nie zaczęłam tych osobników spotykać, myślałam, że miejsce na takie pytania jest w domu, po seansie, ewentualnie na kawie ze znajomymi, ale już PO wyjściu z kina. Pytania są głośne, przeszkadzają innym, a na dodatek są zadawane, niestety, w cichych momentach, a nie wtedy, kiedy jest stosunkowo głośno i mógłby je usłyszeć jedynie sam zainteresowany.


→ Zobacz także: Filmy, na które czekam w 2017 roku.


Przeziębiony

Umówmy się, jeśli jesteście chorzy, zostańcie w domu. Wiadomo, że czasem trzeba iść na uczelnię, do szkoły lub do pracy, ale chodzenie do kina to nie przymus – to przyjemność. Ani to przyjemność dla was, gdy się źle czujecie, ani dla innych widzów, którzy muszą słuchać waszego kaszlenia, smarkania i kichania co pięć sekund. Oczywiście, jeśli idziecie na film i zdarzy wam się zakaszleć, nikt nie będzie mieć o to żadnych pretensji – jesteśmy tylko ludźmi i takie reakcje się zdarzają, że czasem nas coś zakręci tu i ówdzie i po prostu sobie ulżymy w taki sposób, ale wybieranie się do skupiska ludzi z pełną premedytacją podczas choroby to zbrodnia.

Wielozadaniowiec

Ten typ potrafi jednocześnie: jeść, pić, rozmawiać z kumplem, oglądać film, wiercić się i… używać telefonu komórkowego. Często nie wpadnie na to, by ściemnić ekran i razi cię w oczy bardziej niż ekran filmowy przed tobą, a nawet jeśli już nie będzie takim potworkiem, to i tak w sumie niewiele to pomaga. Oczywiście musi zameldować się na fejsie, że akurat siedzi w kinie, a potem na żywo skomentować każdą sekundę filmu znajomym na swoim profilu albo Messengerze. Szkoda, że cały świat nie dowie się, co osobnik myśli o filmie już PO filmie, a nie w trakcie :)


Typy ludzi w kinie – mam ich jeszcze więcej, ale zostawiam wam komentarze jako pole do popisu. Czekam na wasze pomysły i przy okazji dajcie znać, na jakie filmy czekacie i na pewno wybierzecie się do kin.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.

  • Jest jeszcze typ: Niewychowana gimbaza, która sypie komentarzami i tekstami jak z rękawa. Mówi to oczywiście tak aby wszyscy słyszeli i bawili się z nimi doskonale…