Czy warto iść na studia?

Opowiadałam wam już o ustnej maturze, więc dziś pogadamy o studiach. Czy warto iść na studia? Czy studia to coś, co jest potrzebne każdemu?

Wiem, że macie wielkie dylematy odnośnie wyboru szkoły, uczelni i kierunku, bo często pytacie mnie o to w wiadomościach. Niestety, czuję się trochę w tym temacie bezsilna – nie znam was przecież na tyle dobrze, by móc wskazać coś konkretnego.

Najczęściej zadawane pytanie brzmi – jakie studia wybrać?
A moja najczęstsza odpowiedź na to pytanie brzmi – nie wiem!

Tak, wiem, pomogłam. Tylko, że bez wyrzutów sumienia nie mogłabym udzielić wam żadnej innej konkretniejszej odpowiedzi. Ja, która zmieniała kierunki trzykrotnie zanim znalazła ten jedyny.
Uporządkujmy. Chciałam być lekarzem, ale potem stwierdziłam, że bez powołania nie dam rady. Poszłam w ślady mamy na biotechnologię, ale tam się dusiłam jak nie wiem. To może kosmetologia? Chętnie, ale nie na tej uczelni, nie z planem zajęć, który zabije moje pasje. To może bezpieczeństwo żywności jako jedyny dostępny w trzeciej rekrutacji kierunek? Bingo!

Ja miałam ten komfort, że w wyborze mojej drogi miałam wolną rękę, ale wiem, że wiele z was odczuwa presję ze strony bliskich, czuje, że musi spełnić czyjeś oczekiwania. Przygotowuje się do egzaminów, które go w ogóle nie interesują, wybierają studia dla świętego spokoju, prestiżu, z powodu ogromnej presji. Tymczasem jedyną osobą, która ma prawo decydować o tak ważnej ścieżce jak studia, jesteście wy sami. Przykro mi, rodzice muszą odciąć w tej kwestii pępowinę, bo szansę na swoje wybory mieli. Wybrali dobrze, może wybrali źle, ale to były ich wybory. Teraz przyszedł czas na wasze – mogą was wspierać, doradzać, ale czas na popełnianie własnych błędów.

Rok przerwy to nie koniec świata! Ja miałam rok przerwy i żyję. Dobrze sobie radzę, nie powtarzam przedmiotów, a jeśli ktoś mnie wywalił z uczelni, to tylko dlatego, że sama rezygnowałam (pozdrawiam :D). Ale dzięki temu odnalazłam siebie i nakreśliłam jakiś plan.

Czy warto iść na studia? Warto. Warto z wielu powodów. Po pierwsze dlatego, że uczycie się już tylko tego, co was interesuje i chociaż niektóre przedmioty mogą się wydawać niepotrzebne, semestr lub dwa później okazuje się, że jednak były PO COŚ. Na studiach poznajecie świetnych ludzi, specjalizujecie się w czymś, w czym możecie być świetni i nie mieć sobie równych, rozwijacie pasje, szukacie nowych zainteresowań. Tylko wybierając kierunek upewnijcie się, że chcecie.

Nawet jeśli upewnianie się odbywa przez rozpoczęcie studiów i jeszcze szybsze ich zakończenie. Bo może trzeba zmienić kierunek? A może studia wcale nie są dla was i wiecie, że macie pomysł na siebie, który studiów wcale nie potrzebuje?

Dajcie znać, na jakich profilach jesteście, jakie przedmioty zdajecie, na jakie studia się wybieracie? Kim chcieliście zostać, jak byliście młodsi? A kim chcecie być teraz?

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.