Wspomnienia ze Szwecji

Ci, którzy śledzili mój kanał YouTube widzieli, że w zeszłym tygodniu nie było mnie w Polsce. Częściowo dlatego też nie było tu regularnych wpisów – większość ważnych informacji na ten temat przekazywałam we vlogach. Poniżej chciałam wam przedstawić listę vlogów, które pojawiły się w związku z całym wyjazdem wraz z krótkim opisem, co w nich znajdziecie.

  • Szwedzka ekspedycja. Pierwszy vlog, w którym pokazuję prawie 24-godzinną podróż z Wrocławia do Gdańska i dalej z Gdańska samolotem do Malmo w Szwecji. Troszkę ujęć z samolotu, troszkę ujęć z lotniska, testowanie Bubble Tea w Galerii Bałtyckiej i okołoautostradowe krajobrazy Szwecji.
  • Shopping Day – Zakupy w Szwecji. Tym razem udajemy się do prawdopodobnie największego centrum handlowego w pobliżu miejsca, w którym mieszkaliśmy, czyli Vala Centrum niedaleko Helsingborga. Możecie tu zobaczyć nietypowe sklepy i kawiarnie. Starałam się filmować to, co ciekawe i nietypowe, a na pewno w Polsce niespotykane zbyt często, na przykład sklep z imprezowymi akcesoriami lub fabryka misiów.
  • Zakupy w ICA. Sklep spożywczy Oj! z sieci ICA przypomina bardzo polskie Almy lub Piotry i Pawły. Skupia się przede wszystkim na towarach luksusowych, wysokiej jakości, wszystko jest tam pięknie poukładane, a owoce wyglądają, jakby były osobno czyszczone i polerowane. ICA posiada też własną markę tanich produktów, ale nie ustępujących jakością pozostałym.
  • Helsingborg z widokiem na Danię. Tu wybraliśmy się na chwilę do miejsca zwanego loppisem, by zaraz później podjechać do słonecznego, pięknego Helsingborga. Napiliśmy się kawy nad brzegiem praktycznie krystalicznie czystego Bałtyku i w towarzystwie meduz oglądaliśmy wybrzeża Danii.
  • Graty i grzybobranie. Kolejna, tym razem długa wizyta w loppisie. Możecie tu zobaczyć, czym te miejsca tak naprawdę są i co można w nich dostać za bardzo niską cenę. A jest tu dosłownie wszystko, w jak najdokładniejszym znaczeniu tego słowa. Popołudnie należało do szwedzkich lasów, w których grzyby zbierają chyba tylko Polacy i z jednej wyprawy można wrócić z zapasami na cały rok. Oprócz tego, że szwedzkie lasy są urodzajne, są również najzwyczajniej w świecie piękne.
  • Butelki zwrotne i szwedzkie pralnie. Tym razem wybieramy się do centrum Familia, które można porównać chociażby do Janek pod Warszawą lub Bielan Wrocławskich. Oddajemy butelki zwrotne, na których w Szwecji można całkiem nieźle zarobić. Praktycznie każda puszka lub butelka ma swoją cenę, dlatego nikt ich nie wyrzuca. Oprócz tego, zabieram was na wycieczkę do osiedlowej pralni, jakich w Szwecji nie brakuje i tłumaczę, jak działają.
  • Tanie ciastka i kupowanie papierosów. Szwecja to kraj, w którym nic się nie marnuje – nawet partie ciastek, czy słodyczy, na które krem skapnął krzywo lub nie skapnął w ogóle, lub maszynom pomyliły się opakowania. Za bezcen można kupić zapasy słodyczy na cały miesiąc, a smakiem wcale nie różnią się od tych, które znajdujemy na półkach w sklepach. Oprócz tego pokazuję, jak wyglądać może zakup papierosów praktycznie w stu procentach zautomatyzowany.
  • Nocne loty i powrót do domu. Chyba najkrótszy vlog z całej serii, w którym podziwiamy wieczorne krajobrazy Szwecji, oraz spoglądamy na rozświetlone miasta z lotu ptaka. Jeszcze tylko kilka słów podsumowania i… wyprawa zakończona.

Ze Szwecji wróciliśmy z pewną nostalgią. Ja bardzo lubię ten kraj, a niestety bardzo rzadko mam okazję go odwiedzać ze względu na samolot, który odlatuje tylko z Gdańska (ewentualnie z Katowic za niebotyczną kwotę). Ponieważ zadawaliście dużo pytań dotyczących życia w Szwecji, chciałam was serdecznie zaprosić na wieczorny livestream na moim kanale, na którym wraz z Tomkiem odpowiemy na wszystkie pytania. Wyczekujcie startu około 21:00.

Autor: Blogodynka

Karolina Pikus. Blogerka i YouTuberka z zamiłowania. Uwielbia się śmiać, jeść czekoladę i oglądać filmy katastroficzne. Wzięła ślub w wieku 21 lat. Żałuje, że robi zawsze pięć brzuszków za mało.